Sobotnie zawody (24 stycznia) rozegrane w hali COS OPO Spała były dla 25-osobowej reprezentacji KKL-u zwieńczeniem intensywnego obozu przygotowawczego. Najjaśniejszą postacią mityngu został Dawid Kulik, startujący w kategorii U-16. Podopieczny trenera Pawła Tietierina zachwycił w konkursie wieloskoku, w którym uzyskał 13,46 m i ustanowił nowy halowy rekord Polski młodzików. Tym samym poprawił dotychczasowe osiągnięcie Stanisława Głogowskiego aż o 17 centymetrów. Co więcej, każda z jego prób przekroczyła granicę 13 metrów, co tylko potwierdziło ogromną przewagę nad rywalami.
Tyczkarze i miotacze na podium
Świetnie zaprezentowali się również kieleccy tyczkarze. Borys Lach (U-20) nie dał rywalom szans, wygrywając konkurs z wynikiem 4,45 m. Na podium stanęła także Zofia Jastrząb, która w kategorii U-23 zajęła trzecie miejsce, skacząc 4,10 m. Duży progres zanotował Filip Iwaniec (U-16), ustanawiając rekord życiowy wynikiem 3,90 m.
W konkurencjach rzutowych błyszczał Dominik Kotulski (U-20). Pchnięcie kulą na odległość 13,28 m było jego najlepszym wynikiem w karierze. Rekordy życiowe i udane halowe debiuty zaliczyli także młodsi zawodnicy, w tym Dawid Januchta (9,61 m) oraz Julia Jabłońska (9,28 m).
Dobre biegi i udane debiuty w konkurencjach technicznych
Powody do zadowolenia mieli również kibice konkurencji biegowych. Adrianna Gierek (U-20) pobiegła 1000 metrów w czasie 2:58.18, poprawiając swój rekord życiowy. Bardzo solidne występy zanotowali także Tomasz Szwajkowski na 2000 m (6:01.46) oraz Maciej Salwa, który dystans 300 metrów pokonał w 39,09 s. W biegach przez płotki wyróżnił się Bartłomiej Wawrzak, notując czas 8,75 s i dzięki temu ustanowił swój najlepszy wynik w karierze.
W konkurencjach technicznych na uwagę zasługują również drugie miejsce Katarzyny Janik w trójskoku (10,73 m) oraz trzecia lokata Amelii Wiatr, która z wynikiem 10,72 m zaliczyła bardzo udany debiut w tej konkurencji.
Obiecujący prognostyk przed dalszą częścią sezonu halowego
Występ w Spale był dla zawodników Kieleckiego Klubu Lekkoatletycznego mocnym akcentem kończącym zgrupowanie i jednocześnie wyraźnym sygnałem, że forma budowana zimą przynosi efekty. Liczne rekordy życiowe, miejsca na podium oraz historyczny wynik Dawida Kulika pozwalają z dużym optymizmem patrzeć na dalszą część sezonu halowego.