Mecz Radomiaka Radom z Koroną Kielce odbędzie się w piątek 13 lutego, początek o godzinie 18.00 na stadionie przy ulicy Struga 63. Na obiekcie nie zasiądą kibice ze stolicy województwa świętokrzyskiego. To efekt kary, jaką Komisja Ligi PKO BP Ekstraklasy nałożyła po spotkaniu tych drużyn w marcu 2023 roku w Kielcach.
Bilans Korony i Radomiak
Korona Kielce plasuje się obecnie na dziewiątej pozycji w tabeli PKO BP Ekstraklasy, zdobyła dotąd również 27 "oczek" (bilans 7 zwycięstw, 6 remisów i 7 porażek). Zespół ze stolicy województwa świętokrzyskiego w tym roku najpierw pokonał Legię w Warszawie 2:1, by w miniony weekend przegrać w takich samych rozmiarach z Zagłębiem Lubin u siebie.
Piątkowy rywal Korony, Radomiak, W poprzedniej kolejce Radomiak zremisował bezbramkowo z Rakowem w Częstochowie. Kibice "zielonych" czekają więc zarówno na pierwszy mecz w tym roku u siebie jak i na pierwszego gola Anno Domini 2026. Ich mecz u siebie z Arką Gdynia miał odbyć się 30 stycznia, ale nie doszedł do skutku ze względu na awarię prądu na stadionie przy Struga (nowy termin tego spotkania to 5 marca). Po dziewiętnastu rozegranych spotkaniach Radomiak zajmuje ósme miejsce w tabeli, ma 27 punktów na koncie (siedem zwycięstw, po sześć remisów i porażek).
Piechna: lubiłem takie pojedynki
Jakiego meczu spodziewa się w piątek Grzegorz Piechna, były napastnik Korony, legenda „złocisto-krwistych”, król strzelców w sezonie 2005-06. Jako piłkarz miał okazję rywalizować z Radomiakiem nieco ponad dwadzieścia lat temu, jeszcze w drugiej lidze. Podobnie jak wtedy, także teraz spodziewa się potyczki na przysłowiowym ostrzu noża.
- Zarówno mecze z Radomiakiem jak i KSZO Ostrowiec Świętokrzyski to zawsze były „święte wojny”, rządziły się swoimi prawami, ale ja osobiście lubiłem takie pojedynki. To są bardzo trudne spotkania do prowadzenia dla sędziów oraz dla organizatorów, gospodarzy, bo emocji jest dużo, iskrzy zarówno na boisku między zawodnikami jak też na trybunach – przypomina Grzegorz Piechna.
Korona nie może się cofać!
„Kiełbasa” jest rozgoryczony faktem, że kibice z Kielc nie będą mogli pojawić się na trybunach stadionu Radomiaka.
- Piłkarskie władze robią tak naprawdę krzywdę fanom futbolu. Wiadomo, że są to mecze podwyższonego ryzyka, ale atmosfera byłaby zupełnie inna, gdyby dopingować mogli sympatycy obu zespołów – ocena Piechna.
Jak były król strzelców ekstraklasy ocenia wyniki obu drużyn w tym roku?
- Radomiak dobrze wszedł w rundę wiosenną, wywalczył cenny remis w Częstochowie. Korona najpierw pokonała Legię w Warszawie, by potem w głupi sposób przegrać u siebie z Zagłębiem. Takiemu zespołowi, który ma wyższe aspiracje w tej lidze, nie powinny przytrafiać się takie sytuacje. Najgorsze dla mnie jest to, że Korona, po strzeleniu gola, zaczyna się cofać do defensywy i bronić wyniku. Wtedy robi się przysłowiowy smród i punkty uciekają. Myślę, że kielecki zespół będzie chciał w Radomiu zrehabilitować się za wpadkę z Lubinem. Pamiętamy jednak o tym, że gramy na wyjeździe, Radomiak będzie miał za sobą swoich kibiców. Myślę, że może paść remis, stawiam na 1:1 – typuje „Kiełbasa”.
Przypominamy, że:
- ostatni mecz Korony z Radomiakiem odbył się w sierpniu ubiegłego roku, na początku rundy jesiennej obecnego sezonu. Kielczanie wygrali wówczas u siebie 3:0.
- poprzedni pojedynek tych drużyn w Radomiu miał miejsce we wrześniu 2024 roku, w poprzednim sezonie. "Zieloni" zwyciężyli 4:0.