Podczas konferencji prasowej Prezydentka Agata Wojda podkreślała, że miasto zdecydowało się przedstawić pełny obraz inwestycji, ponieważ wokół projektu narosło wiele pytań i niejasności.
– Doszliśmy do wniosku, że potrzebny jest kompleksowy komunikat o tym, jaka przyszłość czeka Plac Wolności i co będzie się działo w najbliższym czasie. To proces dynamiczny, z wieloma zwrotami akcji, dlatego chcemy dziś uporządkować wszystkie informacje – mówiła.
Jak zaznaczyła, inwestycja od początku była planowana jako dwuczęściowa, ale dopiero teraz możliwa jest jej realizacja w pełnym zakresie. Obejmuje zarówno rewitalizację samego placu, jak i budowę części podziemnej.
– Dziś nasza decyzja jest jasna: chcemy, żeby to była inwestycja kompleksowa, obejmująca zarówno płytę placu, jak i to, co znajdzie się pod nią – podkreśliła.
Rewitalizacja przestrzeni publicznej jest już na zaawansowanym etapie przygotowań. Miasto ma podpisaną umowę na dofinansowanie tej części projektu, której cała wartość wynosi 40,5 mln zł, z czego dofinansowanie pokryje 37 milionów tej inwestycji. Jak mówiła Wojda, koncepcja została dopracowana po szerokich konsultacjach społecznych.
– Jesteśmy po rozmowach z mieszkańcami, wprowadziliśmy zmiany do projektu. To już finalny etap jego kształtu – zaznaczyła.
Plac ma stać się największą przestrzenią publiczną w Kielcach i pełnić wiele funkcji jednocześnie.
– Bardzo potrzebujemy takiego miejsca. Dziś rynek często nie jest w stanie pomieścić wszystkich wydarzeń, które chcemy organizować. Brakuje przestrzeni na duże koncerty czy wydarzenia miejskie – mówiła prezydentka.
Nowy Plac Wolności ma być wielofunkcyjny: z zielenią, oczkiem wodnym, placem zabaw, strefą kreatywną dla młodych i małą sceną.
– To będzie przestrzeń, która będzie żyła, zarówno wydarzeniami, jak i codziennym użytkowaniem. Chcemy też powrotu ogródków gastronomicznych, które są ważną częścią historii tego miejsca – dodała.
Najwięcej emocji wzbudza jednak część podziemna inwestycji. Jak podkreśliła Wojda, jeszcze rok temu jej realizacja była bardzo niepewna, głównie ze względu na brak możliwości finansowania.
– Nie było najmniejszych szans na wsparcie unijne dla parkingów. Dziś sytuacja diametralnie się zmieniła – zaznaczyła.
Zmiana podejścia wynika m.in. z rosnącego znaczenia kwestii bezpieczeństwa. Planowany obiekt ma być inwestycją „podwójnego zastosowania”.
– Mówimy nie tylko o funkcji parkingowej, ale o miejscu schronienia dla mieszkańców. To odpowiedź na współczesne potrzeby związane z bezpieczeństwem – tłumaczyła.
Pod placem powstanie dwupoziomowy parking na około 250 miejsc, który w sytuacjach kryzysowych będzie mógł pełnić funkcję schronienia. Kluczowe jest jednak finansowanie – miasto może otrzymać nawet 95 procent dofinansowania. Koszty budowy parkingu z miejscem schronienia mają wynieść 71,5 mln złotych, a miasto uzyska na to aż 68 mln.
– To znakomita informacja. Jeszcze rok temu trudno było sobie wyobrazić taką skalę wsparcia – mówiła Wojda.
Jak dodała, w optymistycznym scenariuszu wkład własny miasta wyniesie mniej niż 10 mln zł, przy całkowitej wartości inwestycji (rewitalizacja Placu Wolności oraz budowa parkingu z miejscem schronienia) przekraczającej 110 mln zł.
Do kwestii finansowych odniósł się również Zastępca Prezydenta Łukasz Syska, który wyjaśnił, że jeszcze niedawno miasto poważnie rozważało realizację inwestycji w formule partnerstwa publiczno-prywatnego.
– W ubiegłym roku przeprowadziliśmy szerokie konsultacje rynkowe. Wzięło w nich udział dziewięć firm, co jest bardzo dużym zainteresowaniem jak na tego typu projekty – zaznaczył.
Analizowano dwa warianty: z udziałem partnera prywatnego oraz samodzielną realizację przez miasto.
– Ten drugi wariant był nieznacznie droższy, ale dawał większą kontrolę i bezpieczeństwo – mówił Syska.
Ostatecznie jednak sytuację zmieniła możliwość uzyskania bardzo wysokiego dofinansowania.
– Przy finansowaniu sięgającym 95 procent nie ma już wątpliwości – samodzielna realizacja jest najkorzystniejsza – podkreślił.
Jak wyjaśnił, oznacza to również szybszą realizację inwestycji.
– Procedura wyboru partnera prywatnego trwałaby co najmniej rok. W przypadku klasycznego przetargu możemy zaoszczędzić nawet pół roku – dodał.
Miasto planuje ogłoszenie przetargu w 2026 roku, a rozpoczęcie budowy w 2027. Co istotne, dzięki posiadanemu już pozwoleniu na budowę parkingu możliwe będzie rozpoczęcie pierwszych prac jeszcze w trakcie procedur formalnych.
– Możemy wejść na plac budowy praktycznie od razu po wyłonieniu wykonawcy – zaznaczył Syska.
Zakończenie inwestycji planowane jest na 2029 rok.
Jednym z wątków, który pojawił się podczas konferencji, były koszty utrzymania obiektu. Jak przyznała Prezydentka, na tym etapie trudno je dokładnie oszacować.
– Istnieje scenariusz, w którym przez pięć lat nie będzie można tam prowadzić działalności zarobkowej. Parking może być ogólnodostępny i bezpłatny, a koszty jego utrzymania będzie ponosić miasto – powiedziała.
Dodała, że największą niewiadomą są wydatki związane z funkcją schronienia.
– To element najbardziej kosztotwórczy, bo wiąże się ze specjalnymi wymogami i przeglądami – zaznaczyła.
Z kolei Łukasz Syska podkreślił, że mimo tych kosztów wariant z wysokim dofinansowaniem i tak jest najkorzystniejszy.
– Nawet jeśli przez pięć lat utrzymanie będzie w 100 procentach po stronie miasta, to i tak jest to lepsze rozwiązanie niż wcześniejsze scenariusze – ocenił.
Władze miasta nie ukrywają, że ostateczny poziom dofinansowania nie jest jeszcze przesądzony.
– Złożyliśmy fiszkę projektową i wskazaliśmy, że chcemy maksymalnego wsparcia, ale ostateczna decyzja należy do Urzędu Marszałkowskiego – mówił Syska.
Jeśli środki będą niższe, miasto rozważa inne źródła finansowania, w tym kredyt – co będzie wymagało zgody radnych.
Prezydentka podkreśliła jednak, że sama decyzja o realizacji inwestycji już zapadła.
– Nawet jeśli dofinansowanie będzie mniejsze, podtrzymujemy wolę realizacji tego projektu – zadeklarowała.
Odnosząc się do głosów mieszkańców, Wojda przyznała, że konsultacje społeczne były momentami bardzo emocjonalne, ale przyniosły konkretne efekty.
– Najważniejsze było stworzenie miejsc parkingowych i poprawa funkcjonalności tej przestrzeni. Te potrzeby były bardzo wyraźnie artykułowane – podsumowała.
Jeśli wszystkie założenia zostaną zrealizowane, Kielce zyskają nowoczesny, wielofunkcyjny plac w centrum miasta oraz infrastrukturę, która – jak podkreślają władze – odpowiada nie tylko na potrzeby komunikacyjne, ale i na wyzwania związane z bezpieczeństwem mieszkańców.