– Patrząc pod kątem klubu, to jest to ewidentnie historyczny wyczyn. Słowo fantastyczne, wspaniałe, doskonałe to czasami za mało, żeby określić to, co się stało. Wiadomo, że to jest nie rok czy dwa, tylko wiele lat ciężkiej pracy, zaangażowania rodziców, trenerów, opiekunów. Przede wszystkim jednak jest to ciężka praca chłopaków przy stołach bilardowych. A jeśli chodzi o stres i bycie rodzicem, to już jest jakby druga strona tego medalu, czyli naprawdę emocjonujące przeżycie – przyznał trener Marek Marcinkowski.
Sukces drużyny to, jak podkreślano w rozmowie, zarówno efekt systemowego szkolenia rozwijanego od lat, jak i pojawienia się wyjątkowo utalentowanego pokolenia zawodników. Klub może obecnie pochwalić się szeroką grupą młodych graczy prezentujących wysoki poziom, co przekłada się także na wyniki w rozgrywkach seniorskich.
Zawodnicy zwracali uwagę na wymagający charakter mistrzostw, które stanowiły nie tylko rywalizację o medale, ale także kwalifikację do najważniejszych turniejów międzynarodowych.
– Psychicznie trzeba było wytrzymać stres i jednak to, że to są kwalifikacje do Mistrzostw Europy, otwarcie na kolejne zawody. W moim przypadku to było pięć dni grania od rana do wieczora, więc jednak kondycyjnie już było ciężko, ale trzeba było być silnym, wytrzymać, żeby to dokończyć – podkreślił Jakub Chrobot.
Również Ksawery Marcinkowski zaznaczył, że presja nie zawsze działa negatywnie.
– Generalnie presja mi daje jakby taką pewność siebie – powiedział młody zawodnik, który, podobnie jak Chrobot, podczas mistrzostw zdobył tytuł MVP w swojej kategorii wiekowej.
W rozmowie poruszono także temat różnorodności odmian bilarda, w których rywalizowali zawodnicy, oraz konieczności wszechstronnego przygotowania. Zarówno Chrobot, jak i Marcinkowski podkreślali, że kluczem jest rozwijanie umiejętności w każdej z nich, mimo indywidualnych preferencji.
Przed młodymi bilardzistami kolejne wyzwania, w tym Mistrzostwa Europy w Bilardzie. Jak podkreślają, kluczowe będzie odpowiednie przygotowanie i zachowanie dotychczasowego podejścia.
– U mnie na pewno za wiele się nie zmienia w nastawieniu do turnieju, ponieważ Mistrzostwa Europy to będą moje czwarte w życiu, więc jednak trochę już nauczyłem się na błędach, jak podejść do tego wszystkiego. Wydaje mi się też, że nie myślę za bardzo o wynikach, tylko o tym, jak się przygotować do tego jak najlepiej. Po prostu mogę rozplanować sobie treningi, popracować, żeby być jak najlepiej przygotowanym – zaznaczył Jakub Chrobot.
Zachęcamy do przesłuchania całej rozmowy!