– To na pewno będzie trudny mecz. Sporting to bardzo dobry zespół i wiemy, jak wielu utalentowanych zawodników mają w składzie. Grają dobrze w ataku i w obronie, przez cały sezon pokazują bardzo dobrą dyspozycję. Musimy przygotować się jak najlepiej, żeby być gotowym na to starcie.
Zapytany, czy to najważniejsze spotkanie sezonu dla Industrii, zachował spokój.
– Czy najważniejsze? Nie wiem. Na pewno bardzo ważne. To, czy było najważniejsze, zobaczymy później, zależnie od tego, co wydarzy się w grupie. Jeśli wygramy ten i kolejny mecz, możemy wskoczyć na trzecie miejsce. Wygraliśmy praktycznie każdy mecz w 2026 roku i jeśli zagramy dobrze, możemy podtrzymać tę serię. Zwycięstwo jest dla nas i dla układu tabeli bardzo istotne.
Monar podkreślił, że zespół zna styl portugalskiej drużyny i będzie odpowiednio przygotowany.
– Wiemy, jak gra Sporting. Znamy ich zawodników i wiemy, jak postawić ich w trudnej sytuacji. Będziemy pracować, by dobrze przygotować się do meczu. Mamy swoje rozwiązania, przygotowujemy coś na nich i będziemy gotowi w środę.
Francuz zaznaczył również, że ostatnie intensywne dni, czyli mecze w Berlinie i w Płocku, budują drużynę.
– Mam 24 lata i przywykłem do takich spotkań, ale zawsze granie w dużych meczach jest bardzo ważne. To będzie nasz trzeci mecz w mniej niż tydzień – Berlin, Płock i teraz Sporting. Gra w takiej atmosferze i zbieranie doświadczenia z tą drużyną to przyjemność. Dla zawodnika takie mecze są zawsze dobre.
Szczególne znaczenie ma fakt, że będzie to pierwsze w historii starcie tych klubów w Kielcach.
– To dobra wiadomość dla kibiców. Potrzebujemy ich wsparcia. To bardzo ważny mecz u siebie. Gra z ich udziałem i bez nich to nie to samo. W Portugalii jest dobra atmosfera, ale tutaj gra się ciężko, gdy wszyscy stoją za nami. Nie mogę się doczekać tego meczu.
Na pytanie o faworyta odpowiedział krótko:
– Nie lubię takich rzeczy jak faworyt czy nie faworyt. To dwa dobre zespoły. Oni mają wielu dobrych zawodników, my również. To na pewno będzie interesujący mecz.