Mecz od początku układał się po myśli Industrii. Już w pierwszych akcjach skuteczny z rzutu karnego był Piotr Jarosiewicz, a chwilę później trafienia dokładali Jorge Maqueda i Arkadiusz Moryto. Kielczanie bardzo szybko narzucili swoje tempo, a świetnie funkcjonowała współpraca w ataku – szczególnie duet Szymon Sićko – Aleks Vlah.
To właśnie Sićko był jednym z wyróżniających się zawodników w pierwszej połowie. Rozgrywający Industrii zdobywał kolejne bramki, a jego trafienia pozwoliły gościom szybko zbudować kilkubramkową przewagę. Po kilkunastu minutach było już 12:5 dla zespołu z Kielc.
W pewnym momencie kielczanie zacięli się jednak w ofensywie i przez dłuższy czas nie potrafili znaleźć drogi do bramki. Gospodarze zaczęli to wykorzystywać – dystans do czterech trafień zmniejszył Joel Ribeiro. Dopiero po blisko dziesięciu minutach niemoc przełamał Benoit Kounkoud.
W 27. minucie ważny moment miał miejsce w bramce Industrii – przy rzucie karnym pojawił się Klemen Ferlin, który zatrzymał Jakuba Morynia. Mimo chwilowych problemów kielczanie utrzymali kontrolę nad wynikiem i do przerwy prowadzili 17:12.
Po zmianie stron obraz gry przez moment się wyrównał. Industria ponownie miała problemy ze skutecznością, a między słupkami gospodarzy dobrze prezentował się Krzysztof Szczecina. Dodatkowo kielczanie musieli radzić sobie w osłabieniu.
W 40. minucie doszło do bardzo ważnej sytuacji – czerwoną kartką ukarany został Joel Ribeiro, który trafił w twarz Artsema Karalka. Od tego momentu przewaga Industrii zaczęła ponownie rosnąć.
Kielczanie szybko wrócili na właściwe tory. Trafienia Dylana Nahiego, Szymona Sićki oraz Artsema Karalka, a także skuteczność Piotra Jarosiewicza z rzutów karnych pozwoliły ponownie zbudować bezpieczny dystans.
Gospodarze starali się jeszcze odpowiadać – aktywni byli Starcevic czy Fedeńczak – jednak nie byli w stanie zagrozić rozpędzonej Industrii. Ostatecznie kielczanie pewnie wygrali 37:21 i są w bardzo komfortowej sytuacji przed rewanżem.
NETLAND MKS Kalisz – Industria Kielce 21:37 (12:17)
NETLAND MKS Kalisz: Burzawa, Szczecina, Wyszomirski – Starcevic 6, Moryń 2, Kucharzyk 1, Nodzak, Wróbel 1, Kołodziejczyk 2, Białowąs, Molski 1, Polishchuk 2, Bekisz, Ribeiro 3, Fedeńczak 3.
Industria Kielce: Morawski, Ferlin – Olejniczak 4, Sićko 6, Kounkoud 2, Maqueda 3, Moryto 3, D. Dujszebajew 2, Latosiński 1, Karalek 3, Vlah 2, Rogulski, Monar 1, Jarosiewicz 8, Nahi 1.