W 2024 roku w Polsce zawarto 5 517 małżeństw z obcokrajowcami — czyli takich, w których jedna osoba była obywatelem Polski, a druga innego kraju. W tej liczbie znalazło się 2 647 Polek, które wyszły za cudzoziemców, oraz 2 870 Polaków, którzy poślubili obywatelki innych państw.
Choć mogłoby się wydawać, że to wciąż niszowe zjawisko, takie związki stanowią już 4,1% wszystkich ślubów zawartych w Polsce. To najwyższy wynik od 2006 roku, gdy odnotowano 3 583 takie małżeństwa.
Kto najczęściej zdobywa serca nad Wisłą?
Statystyki pokazują wyraźne różnice między wyborami kobiet i mężczyzn.
Polki najczęściej wychodzą za mąż za:
- Ukraińców – 534 śluby,
- obywateli Wielkiej Brytanii – 276,
- Turków – 182,
- Niemców – 139,
- Włochów – 104.
Polacy najczęściej żenią się z:
- Ukrainkami – aż 2 013 ślubów,
- Białorusinkami – 215,
- Rosjankami – 56,
- Litwinkami – 25,
obywatelkami Wielkiej Brytanii – 24.
Skala związków polsko-ukraińskich jest szczególnie widoczna — to zdecydowanie najczęstszy kierunek międzynarodowych małżeństw w Polsce.
Gdzie miłość jest najbardziej międzynarodowa?
Największy udział takich związków odnotowano w województwie dolnośląskim, gdzie stanowią one 5,6% wszystkich małżeństw. Wysokie wyniki mają także:
- mazowieckie – 5,4%,
-zachodniopomorskie – 4,9%,
- lubuskie – 4,7%,
- małopolskie – 4,6%.
Najmniejszy udział odnotowano w województwie podkarpackim – 2,2%.
Polska na tle Europy
Choć wynik 4,1% jest rekordowy dla Polski, na tle Europy wciąż wygląda skromnie. Z danych Eurostatu za 2023 rok wynika, że udział małżeństw międzynarodowych w ogólnej liczbie zawartych związków wynosi:
- 34,8% w Szwajcarii,
- 27,4% w Luksemburgu,
- 16,5% w Hiszpanii.
To pokazuje, że w wielu krajach Europy międzynarodowe małżeństwa są znacznie bardziej powszechne.
Paszport coraz rzadziej przeszkodą
Rekordowy 2024 rok potwierdza, że związki ponad granicami przestają być wyjątkiem. Coraz częściej są naturalnym efektem migracji, pracy za granicą, studiów czy relokacji. Paszport coraz rzadziej bywa przeszkodą — a coraz częściej początkiem wspólnej historii.