KSZO 1929 Ostrowiec Świętokrzyski - NKP Podhale Nowy Targ 1:0 (0:0)
Bramka 57 minuta Bartosz Zimnicki
KSZO 1929: Klebaniuk – Morys, Mężyk, Łazarz, Jarzynka, Lis, Orlik (83 Kafel), Nowak (77 Galara), Ziemnicki (86 Zdyb), Pisarek (77 Mazurek), Dziedzic (77 Kogut).
Dla licznie zgromadzonej w sobotni wieczór przy Świętokrzyskiej 11 publiczności spotkanie z Podhalem z pewnością nie było tak porywające, jak ubiegłotygodniowy mecz z Siarką Tarnobrzeg, gdzie widzieliśmy trzy bramki i pełna dominacje pomarańczowo-czarnych. Podhale postawiło poprzeczkę dużo wyżej, oglądaliśmy typowy mecz walki a o wyniku zadecydowały detale.
Sobotnie spotkanie rozpoczęło się od nieśmiałych ataków KSZO. Akcje naszego zespołu przerywane były jednak głównie faulami w środkowej strefie boiska. Kilka rzutów wolnych w pierwszych minutach meczu efektów jednak nie przyniosło, podobnie jak i strzał z dość ostrego kąta Bartosza Zimnickiego w 14 minucie. Po okresie przewagi hutników do głosu doszedł zespół gości. W 17 minucie na strzał z dystansu zdecydował się Marcinho, zawodnik Podhala przeniósł jednak piłkę nad bramką. Ostrowczanie czekali na kontrę, a ta udała się w 25 minucie. Zimnicki zagrał prostopadle do Pisarka. Napastnik KSZO znalazł się w pozycji sam na sam z bramkarzem przyjezdnych Maciejem Stryczulą. Piłka jednak była zagrana zbyt mocno i pojedynek wygrał goalkeeper Podhala. W końcówce pierwszej części mecz się wyrównał i widzieliśmy jeszcze po kilka ciekawych akcji z obydwu stron boiska. Dla KSZO mocniej zza pola karnego uderzał Nowak, ale bramkarz gości był na posterunku.
Drugą część lepiej rozpoczęli przyjezdni. W 50 minucie na bramkę Klebaniuka uderzał Giel a cztery minuty później strzał Niedziałkowskiego obił poprzeczkę bramki KSZO. W 57 minucie ze składną akcją wyszli pomarańczowo-czarni. Bliski zdobycia bramki był Jarzynka, zawodnicy z Nowego Targu wybili piłkę z linii bramkowej, skuteczną dobitką popisał się jednak Bartosz Zimnicki. Dla Bartosza była to już ósma bramka w obecnym sezonie. W kolejnych minutach szczęścia pod bramką gości szukali Pisarek i Lis, ale wynik nie ulegał zmianie. Od 67 minuty goście coraz częściej pojawiali się w okolicach pola karnego KSZO. Widzieliśmy rzuty rożne, wolne, strzały z bliższej i dalszej odległości, Bartosz Klebaniuk radził sobie jednak świetnie i zespół, KSZO utrzymywał prowadzenie, a nawet po kontrze i strzale Dawida Koguta mógł to prowadzenie podwyższyć, piłka niestety obiła tylko poprzeczkę. W doliczonym czasie gry na bramkę Podhala uderzał jeszcze Zdyb i ponownie Kogut, niestety obydwa strzały nie były skuteczne. Goście piłkę meczową mieli w siódmej minucie doliczonego czasu gry. Bartosz Klebaniuk ponownie stanął na wysokości zadania, ratując swój zespół fantastyczną interwencją.
Po meczu powiedzieli:
Bartosz Klebaniuk - bramkarz KSZO 1929
Tomasz Kuźma - trener Podhala Nowy Targ
Radosław Jacek - trener KSZO 1929 Ostrowiec Świętokrzyski
Co prawda w tabeli zespół KSZO pozostał na pozycji trzeciej, ale zrównał się liczbą punktową z Podhalem, przegrywając jednak w bezpośrednich spotkaniach (w Nowym Targu KSZO przegrał 1:4). Ostrowiecki zespół wykorzystał potknięcie lidera z Nowego Sącza w spotkaniu z KS Wiązownica i do Sandecji traci jedynie cztery punkty.