Jak podkreśla Maciej Urban, rzecznik prasowy Polskiej Ligi Bilardowej, Bilardowa Ekstraklasa jest projektem wyjątkowym na tle polskich, a nawet międzynarodowych rozgrywek, przede wszystkim ze względu na swój format. To rozgrywki drużynowe, których głównym celem jest dotarcie do szerokiego grona odbiorców, w tym także do osób, które na co dzień nie mają styczności z bilardem.
– Celem Bilardowej Ekstraklasy, a więc projektu drużynowego, jest wyjście do szeroko pojętej publiczności osób, które na co dzień nie mają do czynienia z bilardem. Pokazać im, że taki sport w tym wydaniu jak najbardziej istnieje i można się przy nim bawić. I nie tylko na takiej kanwie czysto amatorskiej, ale także właśnie oglądając najlepszych bilardzistów w Polsce, w Europie, czy też na świecie – zaznacza Maciej Urban.
To szczególnie istotne w kontekście pozycji Polski na bilardowej mapie świata. Polscy zawodnicy od lat należą do ścisłej światowej czołówki, regularnie odnosząc sukcesy na arenie międzynarodowej. Jak zauważa rzecznik Polskiej Ligi Bilardowej, kibice mają dziś realny powód, by śledzić takie wydarzenia jak Mistrzostwa Świata czy turnieje Pucharu Świata, bo biało-czerwoni nie tylko w nich uczestniczą, ale bardzo często walczą o najwyższe cele.
Jednym z kluczowych założeń Bilardowej Ekstraklasy jest zmiana sposobu prezentowania tego sportu. Choć Polska może pochwalić się jednymi z największych i najlepiej wyposażonych klubów bilardowych w Europie – m.in. w Łodzi, Gdańsku, Bytomiu, Mikołowie czy Warszawie, to, jak podkreśla Maciej Urban, kluby pozostają przestrzenią dość hermetyczną.
Inspiracją dla takiego podejścia są m.in. Filipiny, gdzie stoły bilardowe ustawiane są w przestrzeni publicznej i przyciągają tysiące widzów. Bilard cieszy się tam ogromną popularnością i bije rekordy oglądalności.
– Stąd właśnie przeniesienie tego na kanwę polską do Bilardowej Ekstraklasy. Chcemy wyjść naprzeciw, pokazać właśnie ludziom, że bilard to naprawdę bardzo prosty w oglądaniu, w pojmowaniu sport, a także emocjonujący – tłumaczy Maciej Urban.
Nieprzypadkowo ważną rolę w tych rozgrywkach odgrywają Kielce, które od lat są jednym z najistotniejszych ośrodków bilardowych w Polsce i Europie. To właśnie tutaj mieści się siedziba Polskiego Związku Bilardowego, co ma ogromne znaczenie zarówno organizacyjne, jak i sportowe. Jak podkreśla Maciej Urban, Kielce dysponują również znakomitym zapleczem szkoleniowym, którego najlepszym przykładem jest klub Fortis Bilard Kielce. Od dekad szkoli on dzieci i młodzież, a jego wychowankowie z powodzeniem przechodzą na poziom zawodowy, zdobywając medale na najważniejszych imprezach międzynarodowych.
Symbolicznym potwierdzeniem tej drogi jest sukces Jakuba Chrobota, który niedawno sięgnął po tytuł Mistrza Świata Juniorów. Jeszcze rok temu znajdował się w gronie sportowych Nadziei Kielc, dziś jest już pełnoprawnym Mistrzem Świata. Fortis Bilard Kielce to również potęga drużynowa – dziewięciokrotny mistrz Polski i wielokrotny medalista Drużynowych Mistrzostw Polski, co tylko potwierdza siłę kieleckiego środowiska bilardowego.
Kielce mają także bogate doświadczenie w organizacji imprez najwyższej rangi. Mistrzostwa Świata rozgrywane w Targach Kielce, Puchar Świata Polish Open w 2024 roku czy Mistrzostwa Świata Konfederacji Sportów Bilardowych przyciągały zawodników z absolutnego światowego topu oraz tysiące kibiców, którzy chcieli zobaczyć bilard na najwyższym poziomie. Wszystko wskazuje na to, że podobne wydarzenia będą w Kielcach organizowane również w przyszłości, co tylko umacnia pozycję miasta jako jednego z centrów tej dyscypliny.
Sama Bilardowa Ekstraklasa, choć oparta na rywalizacji drużynowej, wciąż mocno akcentuje indywidualne umiejętności zawodników. Bilard pozostaje sportem indywidualnym, jednak format rozgrywek, podzielonych na trzy sesje, w których rywalizują duety zawodników, wprowadza istotny element współpracy i taktyki zespołowej.
Jak zauważa rzecznik prasowy Polskiej Ligi Bilardowej, każdy duet może inaczej rozegrać tę samą sytuację na stole. Nie istnieją sztywne schematy, a decyzje dotyczące ustawienia bili czy wyboru wariantu gry często wymagają konsultacji i zaufania między partnerami.
– Jeżeli na przykład sesja pierwsza jest przegrana, no to trzeba się zastanowić jaki skład wystawić, żeby tak naprawdę w drugiej sesji tego starcia odrobić te straty. Tych aspektów taktycznych związanych z grą zespołową jest sporo, aczkolwiek tutaj decydujące są umiejętności indywidualne – podkreśla Maciej Urban.
Ten miks indywidualnego kunsztu, zespołowej strategii i nowoczesnej oprawy sprawia, że Bilardowa Ekstraklasa już od pierwszych kolejek pokazuje swój potencjał. To format, który dobrze wpisuje się w specyfikę bilardu, podobnie jak w tenisie czy tenisie stołowym, mamy do czynienia z dyscypliną indywidualną, która w odpowiedniej formule zyskuje zupełnie nowy, zespołowy wymiar. Rozgrywki dopiero się rozpoczęły, ale wszystko wskazuje na to, że przed kibicami i samymi zawodnikami bardzo ciekawy sezon.
Rywalizacja o Drużynowe Mistrzostwo Polski w bilardzie odbędzie się w trzech etapach. Pierwszy zjazd, mający miejsce w Kielcach, potrwa do soboty, 7 lutego. Zmagania można śledzić w Galerii Echo.