Radio Rekord Świętokrzyskie mobilne Radio Rekord Świętokrzyskie
PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjMyIiBkYXRhLXJldml2ZS1pZD0iNDRiMTc2NDFiYzk4ODk1OTZhMmQ3YjdmZDU0YjVmZTUiPjwvaW5zPg==

Liga Mistrzów na dłużej w Kielcach. Industria pokonuje RK Zagrzeb

Liga Mistrzów na dłużej w Kielcach. Industria pokonuje RK Zagrzeb

Atmosfera na trybunach była niesamowita. Hala, przepełniona kibicami Zagrzebia, mogła stać się dodatkowym utrudnieniem dla podopiecznych Talanta Dujszebajewa, którzy mieli jedno zadanie – wygrać z RK Zagrzeb i awansować do fazy pucharowej Ligi Mistrzów, by tam spełniać swoje marzenia.

Pierwsze minuty meczu lepiej rozpoczęli gospodarze, którzy bez problemów wyszli na prowadzenie. Po chwili Dylan Nahi został ostro potraktowany przez zawodników z Zagrzebia, przez co przez dobrą minutę leżał na parkiecie. Theo Monar próbował wyrównać wynik, jednak golkiper mistrza Chorwacji stanął na wysokości zadania. Francuz ponownie spróbował swoich sił w drugiej minucie, dzięki czemu na tablicy wyników zrobiło się 2:1. Jednak po kilkunastu sekundach kielczanie przegrywali już 3:1. W 5. minucie RK prowadził 4:2. Chorwatom udawało się dosłownie wszystko – każda akcja kończyła się rzutem na bramkę, który jakimś cudem znajdował drogę do siatki.

Mate Mandić w 8. minucie miał już cztery obronione rzuty na sześć możliwych, co jasno pokazywało, z jakim bramkarzem kielczanie będą mieli dziś do czynienia. Industria grała natomiast statycznie, jakby przeraził ją fakt, że od tego meczu zależy wszystko. Kielczanie złapali kontakt przed 10. minutą za sprawą Michała Olejniczaka, który pokonał bramkarza rywali, doprowadzając do wyniku 5:4 dla Zagrzebia. Szansa na remis była niepowtarzalna, lecz Szymon Sićko trafił w poprzeczkę.

W 12. minucie Konkoud oraz Nahi wykonali swoje popisowe zagranie na skrzydłach, czym doprowadzili do remisu 5:5. Kolejne minuty to klasyczny mecz piłki ręcznej – akcja za akcją, bramka za bramką. Nie obyło się oczywiście bez błędów po obu stronach, które nie zawsze sprzyjały Żółto-Biało-Niebieskim. Mimo to wyszli oni na prowadzenie na minutę przed końcem pierwszego kwadransa, gdy ponownie francuski skrzydłowy popisał się swoim sprytem.

PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjI5IiBkYXRhLXJldml2ZS1pZD0iNDRiMTc2NDFiYzk4ODk1OTZhMmQ3YjdmZDU0YjVmZTUiPjwvaW5zPg0K

W 18. minucie kielczanie prowadzili już trzema bramkami (7:10), wprowadzając tym samym odrobinę nadziei w serca kibiców. Po czterech minutach przewaga wzrosła do czterech trafień (8:12). Taka różnica bramek utrzymywała się przez dłuższy czas. Na pięć minut przed końcem pierwszej połowy tablica wyników wskazywała 11:14. Ostatecznie pierwsza część meczu zakończyła się wynikiem 12:15.

Po zmianie stron to ponownie gospodarze lepiej weszli w mecz. W 33. minucie kielczanie mieli tylko jedną bramkę przewagi, prowadząc 14:15. Rywale doprowadzili do remisu dwie minuty później za sprawą Damiana Przytuły. W bramce ponownie świetnie spisywał się golkiper Zagrzebia. Niestety, po chwili Industria przegrywała 17:15. Na szczęście remis padł po krótkiej chwili dzięki fatalnej postawie rywali. Dylan Nahi w 38. minucie wyprowadził zespół na jednobramkowe prowadzenie, które zostało powiększone do dwóch po rzucie Daniela Dujszebajewa.

Dobrze między słupkami spisywał się Miłosz Wałach, popisując się kilkoma świetnymi interwencjami. Na kwadrans przed końcem Artem Karalek trafił na 18:21, a po chwili podopieczni Talanta Dujszebajewa podwyższyli przewagę o kolejną bramkę. Gospodarze, pewni już swojego losu w Lidze Mistrzów, nie zamierzali odstawać od rywali i raz po raz nękali Industrię szybkimi kontratakami, które jednak nie zawsze kończyły się powodzeniem, czym utrudniali sobie drogę do zwycięstwa w ostatnim meczu tej edycji rozgrywek.

W 51. minucie Davor Gavrić zdobył gola kontaktowego (22:23), ale chwilę później świetnie spisujący się tego wieczoru Hassan Kaddah pokonał bramkarza rywali. Egipcjanin oddał wówczas łącznie dziewięć rzutów, zdobywając pięć bramek.

Ostatnie pięć minut to emocje sięgające zenitu. Szczypiorniści z Bałkanów nie odpuszczali, a każdy błąd mógł sprawić, że Liga Mistrzów wróci do Kielc dopiero jesienią 2025 roku. W 58. minucie tablica wyników wskazywała remis 26:26, ale na szczęście Michał Olejniczak trafił do siatki, czym na chwilę uspokoił grę w samej końcówce.

Ostatnie sekundy były dla kibiców wicemistrzów Polski istnym horrorem, który ostatecznie przerodził się w piękny sen – zakończony zwycięstwem 26:27.

PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjI5IiBkYXRhLXJldml2ZS1pZD0iNDRiMTc2NDFiYzk4ODk1OTZhMmQ3YjdmZDU0YjVmZTUiPjwvaW5zPg0K

HC Zagrzeb – Industria Kielce  26:27 (12:15)

HC Zagrzeb: Grbavac, Mandić – Hadžic, Walczak 1, Faljic, Klarica 5, Gojun, Kraljević 1, Topic, Gavrić 3, Dibirov 2, Przytuła 3, Bialiauski 2, Kavcić 3, Glavaš 5, Trivković 1.

Industria Kielce: Wałach, Cordalija – Olejniczak 2, Kounkoud 3, Sićko, A. Dujszebajev 2, Maqueda, D. Dujszebajev 4, Surgiel 1, Kaddah 5, Gębala, Karalek 3, Monar 2, Nahi 5.

Chcemy, żeby nasze publikacje były powodem do rozpoczynania dyskusji prowadzonej przez naszych Czytelników; dyskusji merytorycznej, rzeczowej i kulturalnej. Jako redakcja jesteśmy zdecydowanym przeciwnikiem hejtu w Internecie i wspieramy działania akcji "Stop hejt".

Dlatego prosimy o dostosowanie pisanych przez Państwa komentarzy do norm akceptowanych przez większość społeczeństwa. Chcemy, żeby dyskusja prowadzona w komentarzach nie atakowała nikogo i nie urażała uczuć osób wspominanych w tych wpisach.

Polecamy