W środę, 25 marca, na stadionie przy ul. Szczepaniaka w Kielcach odbył się otwarty trening pierwszego zespołu Korony Kielce. Zajęcia były częścią przygotowań do dalszej części sezonu, a także okazją do rozmów z trenerem i zawodnikami.
Szkoleniowiec zespołu, Jacek Zieliński, nie pozostawiał wątpliwości – okres przerwy reprezentacyjnej to czas pracy nad każdym aspektem gry.
– Nad każdym elementem trzeba się pochylić, bo nigdy nie jest tak, że wszystko funkcjonuje doskonale – podkreślił trener. Jak zaznaczył, drużyna skupia się zarówno na defensywie, fazach przejściowych, jak i skuteczności pod bramką rywala. Treningi mają wysoką intensywność, choć odbywają się w nieco okrojonym składzie z powodu powołań reprezentacyjnych.
Pierwszy tydzień przerwy przebiega według zmienionego rytmu. Część zawodników może wystąpić w meczu rezerw, a pełne przygotowania do kolejnego spotkania rozpoczną się dopiero w przyszłym tygodniu. Zieliński zwrócił uwagę, że powrót kadrowiczów – często po długich podróżach – będzie istotnym wyzwaniem.
Szansę na pokazanie się w tym czasie dostają piłkarze, którzy dotychczas grali mniej. – Często po takich przerwach wyłaniają się nieoczywiści bohaterowie, którzy nagle wskakują do składu. Ja nie mam nic przeciwko temu, żeby było teraz podobnie – zaznaczył trener.
Dobry nastrój w drużynie potwierdzają sami zawodnicy. Marcel Pięczek przyznał, że przekonujące zwycięstwo w ostatnim meczu było bardzo potrzebne.
– Możemy wejść w tę przerwę z dobrymi humorami i spokojnie popracować nad pewnymi rzeczami – mówił. Jednocześnie zaznaczył, że zespół musi zachować koncentrację, bo przed nim jeszcze osiem wymagających kolejek. Jak podkreślił, liga jest niezwykle wyrównana, a kilka punktów może diametralnie zmienić sytuację w tabeli.
Do formy po kontuzji wraca natomiast Konrad Matuszewski. Zawodnik liczy, że przerwa reprezentacyjna pozwoli mu osiągnąć optymalną dyspozycję. – Moja dyspozycja fizyczna jest już bliska optymalnej, a przerwa na kadrę daje mi dodatkowy czas, by wrócić do formy sprzed kontuzji – ocenił.
Szkoleniowiec, jak i piłkarze nie ukrywają, że nadchodzący okres świąteczny spędzą nietypowo. Wyjazdowy mecz z Lechią Gdańsk oznacza Wielkanoc w podróży i hotelu, jednak, jak podkreślają, to część piłkarskiej rzeczywistości.
– Taki jest urok meczów rozgrywanych w Wielkanoc; dla mnie nie jest to pierwsza taka sytuacja, więc mimo braku czasu na tradycyjne świętowanie, w pełni skupiamy się na niezwykle ważnym starciu w Gdańsku – podsumował trener Zieliński.
Korona pierwsze spotkanie po przerwie reprezentacyjnej rozegra w poniedziałek, 6 kwietnia. O 20:15 rozpocznie się mecz z Lechią Gdańsk.