Wtorkowa konferencja prasowa poświęcona podpisaniu umów promocyjnych z Industrią Kielce oraz Suzuki Koroną Handball Kielce o łącznej wartości 1,3 mln zł była także okazją do powrotu do tematu przyszłości Hali Legionów. Obiekt przy ulicy Leszka Drogosza, który ma już blisko 20 lat, coraz wyraźniej wymaga modernizacji.
Podczas spotkania z mediami padło pytanie o stan infrastruktury sportowej i przyszłość hali. Dziennikarze zwracali uwagę, że obiekt „spełnia już w minimalnym stopniu wymogi europejskiej federacji piłki ręcznej”.
Prezydentka nie zgodziła się jednak z tezą, że prowadzone inwestycje to jedynie działania pozorne. – Nie nazwałabym inwestycji, które czyni miasto z budżetu miejskiego, tuszowaniem rzeczywistości, tylko istotnym poprawianiem infrastruktury, która faktycznie wymaga naprawdę znaczących inwestycji – zaznaczyła Agata Wojda.
Najważniejsza deklaracja dotyczyła jednak samej Hali Legionów. Jak podkreśliła Prezydentka, miasto prowadzi już konkretne działania w tej sprawie. – Jeśli chodzi o halę przy ulicy Bocznej, nie będę wyprzedzać faktów, natomiast jesteśmy z Panem prezesem Pawłem Papajem w ścisłej konsultacji i wspólnie prowadzimy rozmowy i lobbujemy w Ministerstwie Sportu nad pewnymi poważnymi projektami dotyczącymi tej hali – powiedziała.
Jednocześnie wyraźnie odcięła się od wcześniejszych zapowiedzi dużych inwestycji sportowych w Kielcach. – Nie będę tutaj niczego ogłaszać i szumnie deklarować, bo deklaracje a propos hali na ulicy Bocznej z ust polityków mieliśmy w tym mieście. Wolałabym mniejsze konkrety i efekty niż szumne deklaracje, które zostawiają nas w bardzo dużym niedosycie – podkreśliła.
Z wypowiedzi Prezydentki wynika, że ewentualna modernizacja będzie uzależniona od możliwości finansowych i dostępnych programów wsparcia. – To wszystko zależy od tego, jak skończą się rozmowy i jakie będą możliwości różnych programów w zakresie infrastruktury sportowej – zaznaczyła.
Miasto już teraz sygnalizuje jednak, że nie planuje kosztownej, wielkiej przebudowy obiektu. – Nie mówimy tutaj pewnie o inwestycjach na dziesiątki czy 100 milionów złotych, bo bardzo twardo stąpamy po ziemi – dodała Wojda.
Prezydentka przypomniała również, że w ostatnim czasie w hali wykonano pierwsze, mniejsze inwestycje. – W hali na ulicy Bocznej w ostatnim okresie także były poczynione pewne inwestycje, chociażby odnoszące się do oświetlenia, które pozwala robić zdecydowanie bardziej spektakularne wydarzenia sportowe – wskazała.
Na pytania o stopień zaawansowania rozmów z Ministerstwem Sportu nie chciała jednak odpowiadać wprost. – Proszę nie ciągnąć mnie za język, żebym nie powiedziała zbyt dużo, co byłoby nieuprzejme wobec partnerów, z którymi prowadzimy rozmowę – zaznaczyła.
Jednocześnie zdradziła ogólny kierunek planowanych działań. – Myślimy o projekcie, który nie tylko będzie poprawiał tę obecną infrastrukturę, ale także pozwoli obiekt przy ulicy Bocznej stworzyć takim bardziej wizerunkowym i spektakularnym, ale nie w zakresie przebudowy, o której niektórzy politycy mówili kilka lat temu – podsumowała.
Na konkretne decyzje w sprawie modernizacji Hali Legionów trzeba więc jeszcze poczekać, jednak – jak wynika z deklaracji władz miasta – temat pozostaje aktualny, a rozmowy w tej sprawie są w toku.
Przypomnijmy, że Hala Legionów, ulokowana przy ulicy Leszka Drogosza 2, została otwarta 25 sierpnia 2006 roku. Całkowita pojemość obiektu to 4200 miejsc. Przedtem kielecka drużyna swoje domowe mecze rozgrywała w mniejszych arenach sportowych przy ul. Krakowskiej oraz Jagiellońskiej.