Jak informowaliśmy, w lutym ożarowscy radni wyrazili zgodę na to, aby rozpocząć proces likwidacji. Mało urodzeń i rosnące koszty utrzymania szkół były głównymi argumentami.
Burmistrz Ożarowa Piotr Ślęzak informuje, że decyzje z Kuratorium Oświaty w Kielcach wpłynęły do gminy 31 marca. Główny argument dotyczy tego, że dla dzieci mogłoby braknąć miejsca w szkole z powodu trwającego remontu przedszkola.
- W budynku Zespołu Szkół Ogólnokształcących w Ożarowie 8 sal zajmują dzieci z przedszkola publicznego, ponieważ przedszkole od marca jest poddawane jest gruntownemu remontowi. Kurator boi się sytuacji, że może się przedłużyć ten remont budynku i zwiększenie liczby uczniów może zagrozić bezpieczeństwu i higienie nauki. To był główny argument - informuje Piotr Ślęzak.
Karol Trojanowski z Janowic mówi, że mieszkańcy się cieszą z takiej decyzji Świętokrzyskiego Kuratora Oświaty. Oznacza to dla nich chwilę spokoju i wytchnienia.
- Warto było walczyć i na pewno jeśli ta władza lub następna podniesie rękę na szkołę to nasz odzew znów będzie duży. Mamy świadomość, że dzieci jest mało, ale ta liczba ok. 50 ciągle się utrzymuje. W Janowicach są nowo narodzone dzieci więc jest perspektywa, że będą chodzić do tej szkoły - mówi mieszkaniec Janowic.
Piotr Ślęzak nie chce składać żadnych deklaracji co do przyszłości obu szkół, jednak nie ukrywa, że utrzymanie wszystkich szkół w gminie to zbyt wysokie koszty.
- Budżet miasta i gminy nie jest z gumy, musimy myśleć nie tylko o mieszkańcach z Janowic czy Pisar ale całej gminy. Mamy wyskobudżetowe inwestycje, tj. droga przemysłowa i remont przedszkola, które pochwałaniają bardzo wysokie środki. Natomiast będziemy starać się znaleźćoszczędności w funkcjonowaniu wszystkich szkół - mówi burmistrz.
Na terenie gminy działają cztery szkoły: w Janowicach, Pisarach, Lasocinie (jest tam również przedszkole) oraz Zespół Szkół Ogólnokształcących w Ożarowie (klasy 1-8 oraz liceum).
- Nie mogłem przewidzieć sytuacji jaka jest obecnie, to znaczy sytuacji demograficznej ani ciągle rosnących kosztów własnych gminy. To nie jest tak, że ja chcę komuś zrobić na złość, szczególnie, że wywodzę się ze środowiska nauczycielskiego i była to dla mnie bardzo trudna decyzja. Koszty utrzymania szkół są tak duże, że po prostu podjąłem taką próbę, zresztą większość radnych się przychyliła się do tego - mówi Piotr Ślęzak.
Jak dodaje, pomysł zamykania szkół istniał już jakiś czas temu, jednak to zadanie spadło na niego i bierze odpowiedzialność za te działania.
- Muszę myśleć o wszystkich mieszkańcach. Myślę, że demografia spowoduje, że szkoły będą samoistnie zamykane - mówi burmistrz Ożarowa. Podkreśla, że problem widział już rok temu, zaproponował wówczas spotkanie z mieszkańcami i nauczycielami. Proponował przejście do Zespołu Szkół w Ożarowie do klas 1-3, wówczas dyrekcja była gotowa przyjąć i dzieci, i nauczycieli.
- Niestety zetknąłem się oporem rodziców bardzo dużym i niestety chyba o tym zapomnieli, że miałem taki pomysł, aby to tak delikatnie zrobić - przypomina burmistrz.
W tym roku koszty utrzymania szkół na terenie gminy Ożarów pochłoną ok. 33 miliony złotych, z czego tylko ok. 5 milionów to subwencja oświatowa.