Kielczanie do gry w Ekstraklasie wrócą dopiero na początku lutego, ale zanim to nastąpi rozegrają jeszcze spotkania sparingowe. Pierwszy taki mecz odbył się w środowe popołudnie, a rywalem Korony była bułgarska CSKA Sofia. Przez długi fragment tego pojedynku, żadna z drużyn nie mogła przejąć kontroli.
Zmieniło się to dopiero w drugiej połowie, a w dużej mierze przyczyniło się do tego wejście Mariusza Stępińskiego, dla którego był to nieoficjalny debiut w Koronie Kielce. 30-latek dwukrotnie zapisał się na liście strzelców, dzięki czemu jego nowa drużyna wygrała 2:0. Jak podkreślił napastnik, przed nim, jak i przed całym zespołem jeszcze dużo pracy, aby dobrze przygotować się do pierwszego meczu w rundzie wiosennej.
„Zadebiutuję dopiero 1 lutego. Na razie traktuję to jako element przygotowań i podchodzę do wszystkiego bardzo spokojnie. Cieszy zwycięstwo, ale był to jedynie fragment jednostki treningowej. Od jutra wracamy do pracy, wygraliśmy, lecz będziemy trenować tak, jakbyśmy przegrali. Najważniejsze, że to, co ćwiczymy na treningach, zaczyna funkcjonować. Podchodzę do tego na chłodno, nie popadam w euforię po sparingach i nie załamuję się po porażkach, bo to jest proces i część przygotowań”.
Mariusz Stępiński skomentował również przebieg swojego debiutu w nowych barwach, ponownie skupiając się na tym, co on sam, jak i cała drużyna może wykonywać jeszcze lepiej:
„Zawsze jest coś do poprawy, z każdego meczu można wyciągnąć dobre rzeczy. Na plus na pewno pressing, ponieważ wybieraliśmy do tego dobre momenty. Z kolei w niektórych sytuacjach mogliśmy lepiej zarządzać piłką, ale trenujemy codziennie, praktycznie nawet po dwa razy dziennie, tak więc nogi nie są jeszcze najświeższe. [...] Dobrze, że mamy nad czym pracować, bo ważne jest to, aby z treningu na trening poprawiać swoje umiejętności”.
Korona Kielce swój kolejny sparing rozegra w sobotę, 17 stycznia, a rywalem zespołu prowadzonego przez Jacka Zielińskiego będzie słowacki Spartak Trnawa. Początek tego spotkania zaplanowano na godzinę 13:00. Transmisję z tego meczu będzie można obejrzeć na oficjalnym kanale Korony na YouTubie.