Rozgrywający podkreślił, że zespół z niecierpliwością czekał na wznowienie rozgrywek i powrót do rywalizacji, zwłaszcza że pierwszy mecz po przerwie odbędzie się przed własną publicznością i od razu z wymagającym przeciwnikiem.
– Oczywiście, bardzo nam tego brakowało. Myślę, że każdy zawodnik zawsze chce grać. Ta chęć jest tym większa, że pierwszy mecz po przerwie gramy u siebie i to od razu z takim zespołem jak Veszprém.
Zapytany o cele na końcówkę fazy grupowej i ewentualne konkretne miejsce w tabeli, zaznaczył, że drużyna koncentruje się przede wszystkim na wygrywaniu kolejnych spotkań.
– Chcemy po prostu wygrać każdy kolejny mecz. Musimy walczyć do samego końca. Przed nami spotkania z takimi drużynami jak Veszprém czy później Berlin. To świetne mecze, które pozwolą nam sprawdzić, jaki drzemie w nas potencjał.
W kontekście pierwszego meczu po przerwie reprezentacyjnej Dujszebajew odniósł się do niewiadomej związanej z formą zespołów oraz do tego, co może okazać się kluczowe w czwartkowym starciu.
– Zobaczymy. Każdy zespół ma swoją specyfikę. Mamy w składzie wielu zawodników, którzy grali w ostatnich miesiącach w reprezentacjach, ale też takich, którzy zmagali się z kontuzjami. Myślę jednak, że każdy będzie walczył o swoje. Veszprém jest w tabeli wyżej od nas, ale oni również mają ciężki kalendarz. To na pewno będzie trudny mecz.
Poruszony został także temat sytuacji w tabeli oraz pierwszego meczu rozegranego na Węgrzech, który pokazał, że kielczanie są w stanie rywalizować z Veszprém jak równy z równym.
– O ile dobrze pamiętam, przegraliśmy tam tylko jedną bramką. Zagraliśmy wtedy bardzo słabą pierwszą połowę i schodziliśmy na przerwę ze stratą czterech czy pięciu goli. Jednak w drugiej odsłonie pokazaliśmy, że potrafimy nawiązać walkę. Końcówka ostatniego sezonu udowodniła, że gdy jesteśmy w dobrej formie i trzymamy się razem, możemy powalczyć z każdym zespołem.
Hiszpan wskazał również elementy, które jego zdaniem będą najważniejsze w walce o zwycięstwo z węgierskim zespołem.
– To zespół złożony z zawodników światowej klasy, takich jak Remili, Martinović, Hesham czy Cindrić. Mają świetny skład. Myślę jednak, że jeśli postawimy twarde warunki w obronie i zagramy na swoim wysokim poziomie w defensywie, to będzie dobrze.
Nie zabrakło także oceny aktualnej dyspozycji drużyny po pierwszym meczu rozegranym po przerwie, w którym początek był trudniejszy, ale druga połowa wyglądała już znacznie lepiej.
– To był nasz pierwszy mecz po przerwie, a powrót do właściwego rytmu po dłuższej rozłące zawsze jest trudny. Myślę jednak, że na czwartkowy mecz z Veszprém będziemy już w pełni przygotowani.
Na zakończenie rozmowy pojawił się wątek przyszłości klubowej zawodnika. Dujszebajew przyznał, że na ten moment nie zapadły jeszcze żadne decyzje.
– Sam jeszcze nie wiem, więc nie mogę odpowiedzieć na to pytanie. Nie, nic nie podpisałem. Gdy tylko zapadną jakieś decyzje, na pewno dowiecie się o tym od razu.