Jako pierwszy w tym spotkaniu trafił Mateusz Chabior z drużyny z Legionowa. Industria odpowiedziała już jednak w kolejnej akcji, gdy Piotr Jarosiewicz pewnie wykorzystał rzut karny.
W kolejnej sytuacji dobrą interwencją popisał się Adam Morawski, a w kontrataku trafił Théo Monar. Bramkarz kieleckiego zespołu obronił również „siódemkę” wykonywaną przez Szymona Wiadernego. Zresztą pierwsze minuty starcia były świetne w wykonaniu 31-letniego zawodnika, który kilkukrotnie odbił rzuty gości.
Ekipa prowadzona przez Tałanta Dujszebajewa była za to bardzo skuteczna i błyskawicznie potrafiła zbudować, jak się wydawało, bezpieczną przewagę.
Obraz gry uległ jednak zmianie pod koniec dziesiątej minuty, gdy Legionowo poprawiło swoje akcje w ataku i zdołało nawet doprowadzić do wyrównania. Świetnie w tym fragmencie pojedynku u drużyny z Mazowsza funkcjonował zwłaszcza element rzutów z drugiej linii.
Mimo tego kielczanie nie pozwalali rywalom na objęcie prowadzenia, a po kilku gorszych minutach, ponownie weszli na wyższy poziom i na moment odskoczyli gościom na trzy bramki. Podobnie jednak jak wcześniej, tak i tym razem Legionowo było w stanie doprowadzić do wyrównania 14:14.
„Żółto-biało-niebiescy” grali w tym starciu bardzo nierówno, ponieważ od tego remisu potrafili zdobyć siedem goli z rzędu, dzięki czemu kolejny wypracowali sobie solidną zaliczkę, prowadząc 21:14.
Impas w zespole z Legionowa przełamał dopiero Krzysztof Jagielski, który pokonał Adama Morawskiego w 29. minucie. Zawodnik przerwał tym samym ośmiominutową niemoc swojej drużyny. Ostatecznie jednak Industria pierwszą część meczu wygrała 22:15.
W drugiej połowie pierwszego gola zdobył Théo Monar, powiększając przewagę Industrii do ośmiu bramek. Francuski obrotowy zresztą świetnie prezentował się w tym spotkaniu, gdyż imponował skutecznością.
Legionowo jednak również zamieniało swoje akcje na gole, a w szeregach gospodarzy pojawiały się błędy w rozegraniu. Nie najlepiej funkcjonował także element rzutów z drugiej linii, przez co rywale w pewnym momencie przegrywali „tylko” czterema golami.
Po zmianie stron w bramce 20-ktotnych mistrzów Polski pojawił się Bekir Cordalija, który dołożył kilka udanych interwencji, dzięki czemu Legionowo nie mogło jeszcze bardziej zniwelować tej różnicy.
Gra zespołu z Kielc w drugiej odsłonie pozostawiała wiele do życzenia, ale w ani jednym momencie zwycięstwo nie było zagrożone. Na dziesięć minut przed końcem spotkania Industria prowadziła 31:26. Niemniej trener Tałant Dujszebajew na pewno nie będzie zadowolony z postawy swoich zawodników.
Ostatecznie jednak Industria była w stanie ponownie wyjść na siedmiobramkowe prowadzenie, co zawdzięczali dobrze wykorzystanemu okresowi gry w przewadze. Powtórzyła się sytuacja z pierwszej połowy, ponieważ ostatnie minuty drugiej części meczu w wykonaniu Zepter KPR Legionowo były słabe.
Dzięki temu kielczanie wygrali całe spotkanie wyraźnie (38:28), choć z przebiegu tego sobotniego pojedynku niewiele na to wskazywało. Pod sam koniec starcia dodatkowo bezpośrednią czerwoną kartkę otrzymał Artsem Karalek. MVP meczu wybrany został Mateusz Chabior z Zepter KPR Legionowo.
Kielczanie następne spotkanie rozegrają w środę, 8 kwietnia. Na Hali Legionów dojdzie do rewanżowego spotkania z OTP-Bank Pick Szeged. Industria będzie musiała odrobić trzy bramki straty, aby awansować do ćwierćfinału Ligi Mistrzów. Początek meczu zaplanowano na godzinę 18:45.
Industria Kielce – Zepter KPR Legionowo 38:28 (22:15)
Industria Kielce: Morawski, Cordalija – Jędraszczyk 4, Olejniczak 2, Sićko 1, Kounkoud 2, Maqueda 2, Moryto 3, D. Dujszebajew 3, Latosiński 1, Karalek 5, Rogulski 2, Monar 6, Jarosiewicz 7, Nahi.
Zepter KPR Legionowo: Pieńkowski, Tsintsadze, Liljestrand – Słupski 5, Wiaderny, Stawicki 1, Fąfara 4, Jagielski 3, Lewandowski 1, Kosmala, Brinovec, Jelen 2, Wołowiec, Chabior 10, Ciok, Matuszak 2.



















Napisz komentarz
Komentarze