Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu Radio Rekord onair Radio Rekord onair
sobota, 23 maja 2026 00:45
Reklama

Lijewski po wygranej z Legionowem: Cieszy, że każdy zawodnik pojawił się na boisku i dołożył swoją cegiełkę do zwycięstwa

Industria Kielce pokonała Zepter KPR Legionowo w 25. kolejce Orlen Superligi 38:28. Choć gra wicemistrzów Polski momentami była nierówna, ale ostatecznie „żółto-biało-niebiescy” odnieśli przekonujące zwycięstwo. Po spotkaniu głos zabrał drugi trener zespołu, Krzysztof Lijewski.

Szkoleniowiec przyznał, że mecz nie był tak łatwy, jak można było się spodziewać przed pierwszym gwizdkiem.

– Na pewno nie był to tak łatwy mecz, jak mogło się wydawać przed spotkaniem. Byliśmy faworytem, wywiązaliśmy się z naszego zadania, czyli wygraliśmy i trzy punkty zostały w domu. Natomiast samo spotkanie pokazało, że Legionowo potrafi grać w piłkę ręczną. To drużyna, która okrzepła już w Superlidze. Zawodnicy są bardziej odważni w podejmowaniu decyzji rzutowych i szczególnie te rzuty z drugiej linii, zwłaszcza na początku meczu, pokazały, że to groźny zespół, jeśli nie podejdzie się odpowiednio do ich ręki rzutowej.

Mimo to kielczanie przez większość czasu kontrolowali przebieg rywalizacji.

– To nie zmienia faktu, że kontrolowaliśmy spotkanie. Dużo pobiegaliśmy do kontrataków i ten element będzie nam bardzo potrzebny w meczu Ligi Mistrzów. Dlatego dobrze, że mogliśmy go przepracować. Cieszy też, że każdy zawodnik pojawił się na boisku i dołożył swoją cegiełkę do zwycięstwa. Najważniejsze jednak, że wszyscy są zdrowi przed arcyważnym spotkaniem i możemy spokojnie przygotowywać się do meczu rewanżowego.

Trener odniósł się również do szerokiej rotacji składu w tym spotkaniu.

– Taki był zamysł, żeby jak najszybciej zawodnicy wrócili do rytmu meczowego, żeby „wskoczyli na tego sportowego konia”, wzięli piłkę do ręki i rywalizowali z przeciwnikiem. Chcieliśmy, żeby cała drużyna, czyli 15-16 dostępnych zawodników, dostała dziś swoje minuty na boisku.

Lijewski przyznał, że zespół potrzebował czasu, by wejść na odpowiedni poziom gry.

– Zrzucamy to też na barki ciężkiego meczu czwartkowego i niełatwej podróży powrotnej. Wczoraj mieliśmy tylko trening regeneracyjny, a dziś tak naprawdę zobaczyliśmy analizę wideo dopiero przed samym spotkaniem. To oczywiście nie jest usprawiedliwienie, ale nie możemy oceniać drużyny po kwadransie czy 30 minutach, tylko po końcowym wyniku. Przyzwyczailiśmy kibiców, że szybko budujemy przewagę i „zamyka się” mecz wcześniej. Dziś było inaczej, ale nie miałem wrażenia, że nie kontrolujemy wyniku – zaznaczył.

Na koniec szkoleniowiec wyjaśnił sytuację zdrowotną Aleksa Vlaha.

– Alex Vlah dostał wolne od trenera Talanta. Miał być w składzie, ale przed samym spotkaniem zapadła decyzja, że odpocznie – zakończył drugi trener Industrii Kielce.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Chcemy, żeby nasze publikacje były powodem do rozpoczynania dyskusji prowadzonej przez naszych Czytelników; dyskusji merytorycznej, rzeczowej i kulturalnej. Jako redakcja jesteśmy zdecydowanym przeciwnikiem hejtu w Internecie i wspieramy działania akcji "Stop hejt".
 
Dlatego prosimy o dostosowanie pisanych przez Państwa komentarzy do norm akceptowanych przez większość społeczeństwa. Chcemy, żeby dyskusja prowadzona w komentarzach nie atakowała nikogo i nie urażała uczuć osób wspominanych w tych wpisach.

Komentarze

ReklamaDrogeria Uroda
ReklamaDrogeria Labo
Reklama3d Ostrowiec
Reklama
Reklama