Radio Rekord Świętokrzyskie mobilne Radio Rekord Świętokrzyskie
PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjMyIiBkYXRhLXJldml2ZS1pZD0iNDRiMTc2NDFiYzk4ODk1OTZhMmQ3YjdmZDU0YjVmZTUiPjwvaW5zPg==
PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjMyIiBkYXRhLXJldml2ZS1pZD0iNDRiMTc2NDFiYzk4ODk1OTZhMmQ3YjdmZDU0YjVmZTUiPjwvaW5zPg==

Dziekoński: Z czasem okaże się, o co realnie będziemy walczyć

Dziekoński: Z czasem okaże się, o co realnie będziemy walczyć

Zwycięstwo przy Łazienkowskiej nie przyszło Koronie łatwo, ale kielczanie pokazali charakter i skuteczność w decydujących fragmentach meczu. Szczególnie w pierwszej połowie Legia potrafiła stworzyć groźne sytuacje, jednak na posterunku stał 22-letni bramkarz gości.

Dziekoński nie tylko popisywał się udanymi interwencjami, ale zapisał też ważny moment w swojej karierze. Obronił bowiem pierwszy rzut karny na poziomie PKO BP Ekstraklasy. – To moja pierwsza obroniona „jedenastka” w lidze i w barwach Korony, więc cieszę się, że wydarzyło się to właśnie tutaj. Tym bardziej, że sam sprowokowałem ten rzut karny. Faul był ewidentny, więc to dla mnie cenna lekcja. Najważniejsze, że udało się wyjść z tej sytuacji obronną ręką – przyznał golkiper.

Po przerwie obraz gry uległ zmianie. Korona cofnęła się głębiej, zagęściła środek pola i skutecznie utrudniała Legii grę między liniami. – W drugiej połowie było im znacznie trudniej kreować sytuacje. My czekaliśmy na swoje momenty i wykorzystaliśmy jeden z nich – podkreślał Dziekoński, chwaląc jednocześnie Mariusza Stępińskiego, autora dubletu. – Już na obozie było widać, że to typowa „dziewiątka”. Nie kalkuluje, tylko szuka strzału. Jestem przekonany, że jeszcze wiele razy trafi do siatki.

PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjI5IiBkYXRhLXJldml2ZS1pZD0iNDRiMTc2NDFiYzk4ODk1OTZhMmQ3YjdmZDU0YjVmZTUiPjwvaW5zPg0K
PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjI5IiBkYXRhLXJldml2ZS1pZD0iNDRiMTc2NDFiYzk4ODk1OTZhMmQ3YjdmZDU0YjVmZTUiPjwvaW5zPg0K

Korona mogła zamknąć mecz wcześniej. Okazje mieli m.in. Konrad Matuszewski oraz Antonin, jednak brakowało im skuteczności przy dogodnych szansach do zdobycia bramki.  – Nie mieliśmy wielu sytuacji, bo Legia częściej była przy piłce, ale potrafiliśmy stworzyć zagrożenie. Na szczęście to my zadaliśmy decydujący cios – oceniał bramkarz kielczan.

Nie obyło się również bez odniesień do warunków, w jakich rozgrywano spotkanie. – Murawa na zdjęciach wyglądała lepiej. W rzeczywistości było dość ciężko, momentami jak na „sianie”. Może paradoksalnie nam to pomogło. Graliśmy na tym samym boisku co Legia i potrafiliśmy ją tam pokonać – zaznaczył. – Do tego niska temperatura dawała się we znaki. Nawet proste zagrania sprawiały trudność, ale warunki były równe dla obu zespołów.

Dziekoński odniósł się także do nowych twarzy w drużynie. Poza Stępińskim pochwalił również Simona. – Widać, że dobrze odnajduje się w tej drużynie i w takich warunkach. Trenuje w krótkich spodenkach, zima mu nie straszna. Ma dużą jakość i z czasem może dać Koronie naprawdę sporo – ocenił.

Na koniec bramkarz podkreślił filozofię zespołu, którą konsekwentnie wdraża trener Jacek Zieliński. – Nie wyznaczamy sobie sztywnych granic ani dalekosiężnych celów. Trener studzi emocje i cały czas powtarza, że liczy się tylko kolejny mecz. Krok po kroku, niezależnie od wyniku. Z czasem okaże się, o co realnie będziemy walczyć – zakończył.

Najbliższą okazję do potwierdzenia dobrej formy Korona Kielce będzie miała już w piątek, 6 lutego. Na własnym stadionie „żółto-czerwoni” zmierzą się z KGHM Zagłębiem Lubin. Początek spotkania zaplanowano na godzinę 18:00.

Chcemy, żeby nasze publikacje były powodem do rozpoczynania dyskusji prowadzonej przez naszych Czytelników; dyskusji merytorycznej, rzeczowej i kulturalnej. Jako redakcja jesteśmy zdecydowanym przeciwnikiem hejtu w Internecie i wspieramy działania akcji "Stop hejt".

Dlatego prosimy o dostosowanie pisanych przez Państwa komentarzy do norm akceptowanych przez większość społeczeństwa. Chcemy, żeby dyskusja prowadzona w komentarzach nie atakowała nikogo i nie urażała uczuć osób wspominanych w tych wpisach.

PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjI3IiBkYXRhLXJldml2ZS1pZD0iNDRiMTc2NDFiYzk4ODk1OTZhMmQ3YjdmZDU0YjVmZTUiPjwvaW5zPg0K
PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjI3IiBkYXRhLXJldml2ZS1pZD0iNDRiMTc2NDFiYzk4ODk1OTZhMmQ3YjdmZDU0YjVmZTUiPjwvaW5zPg0K

Polecamy