Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu Radio Rekord onair Radio Rekord onair
piątek, 22 maja 2026 15:43
Reklama

Cebula po spotkaniu z Lechem: Zupełnie inaczej wyobrażaliśmy sobie wejście w to spotkanie

W 22. kolejce PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce przegrała na Exbud Arenie z Lech Poznań 1:2. Po spotkaniu głos zabrał pomocnik gospodarzy, Marcin Cebula, który nie ukrywał rozczarowania pierwszą połową w wykonaniu swojego zespołu.
Cebula po spotkaniu z Lechem: Zupełnie inaczej wyobrażaliśmy sobie wejście w to spotkanie

Źródło: fot. Korona Kielce

– Trudno o głęboką analizę tuż po meczu, ale uważam, że przede wszystkim zabrakło nam agresji i odważniejszego podejścia wyżej do przeciwnika. Zdawaliśmy sobie sprawę z ogromnej jakości zawodników Lecha i oni to dzisiaj potwierdzili. Druga połowa pokazała jednak, że gdy podeszliśmy wyżej, potrafiliśmy stworzyć zagrożenie, a rywale nie czuli się już tak swobodnie. W pierwszej części gry brakowało nam też „piłkarskości” – zbyt krótko utrzymywaliśmy się przy piłce w trzeciej strefie i nie stwarzaliśmy żadnych sytuacji. To było w naszej grze najgorsze – powiedział Cebula.

W pierwszej połowie jedyną groźną okazją było jego uderzenie głową po dośrodkowaniu Antonina, gdy piłka minimalnie minęła słupek.

– To prawda, zrobiliśmy zdecydowanie zbyt mało. Zupełnie inaczej wyobrażaliśmy sobie wejście w to spotkanie, ale rzeczywistość okazała się brutalna. Jedynym pozytywem jest nasza postawa po przerwie. Mimo porażki musimy wyciągnąć wnioski z tej drugiej połowy i iść właśnie w tym kierunku.

Po zmianie stron kontaktową bramkę zdobył Mariusz Stępiński po dośrodkowaniu Wiktora Długosza z rzutu rożnego, a kielczanie ruszyli do ataku.

– Czuliśmy to na boisku. Po strzelonym golu Lech przez moment miał problemy z utrzymaniem się przy piłce i ratował się długimi podaniami. Pamiętajmy jednak, że mierzyłyśmy się z prawdopodobnie najlepszą obecnie drużyną w Polsce. Pokazali klasę, przetrwali ten trudniejszy moment i wygrali mecz. Trzeba to docenić.

Porażka oznacza, że Korona nie wygrała już szóstego z rzędu meczu przed własną publicznością.

– To bardzo zła passa, zwłaszcza że mowa o meczach na własnym stadionie. Rozmawialiśmy o tym przed spotkaniem, ale niestety nie udało się jej przełamać. Liga jest jednak długa. Musimy skupić się na kolejnych występach, grać lepiej od pierwszych minut i przede wszystkim kreować więcej sytuacji podbramkowych, bo pod tym względem wyglądało to słabo – zakończył Marcin Cebula.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Chcemy, żeby nasze publikacje były powodem do rozpoczynania dyskusji prowadzonej przez naszych Czytelników; dyskusji merytorycznej, rzeczowej i kulturalnej. Jako redakcja jesteśmy zdecydowanym przeciwnikiem hejtu w Internecie i wspieramy działania akcji "Stop hejt".
 
Dlatego prosimy o dostosowanie pisanych przez Państwa komentarzy do norm akceptowanych przez większość społeczeństwa. Chcemy, żeby dyskusja prowadzona w komentarzach nie atakowała nikogo i nie urażała uczuć osób wspominanych w tych wpisach.

Komentarze

ReklamaDrogeria Uroda
ReklamaDrogeria Labo
Reklama3d Ostrowiec
Reklama
Reklama