– Co mogę powiedzieć? Byli lepsi niż my. Myślę, że mieliśmy dzisiaj w drugiej połowie dobry moment, ale go nie wykorzystaliśmy i nie mogę nic więcej powiedzieć. Oni byli lepsi. Gratulacje dla nich – przyznał.
Zawodnik odniósł się także do przebiegu spotkania, w którym Industria musiała odrabiać straty po słabym początku, by później znaleźć się bardzo blisko awansu.
– Drugą połowę zagraliśmy bardzo dobrze, ale w tym najważniejszym momencie nie wykorzystaliśmy kilku akcji w ataku. W obronie też straciliśmy bramki. To naprawdę ciężki moment dla nas, ale teraz musimy skupić się na końcówce sezonu.
Dujszebajew podkreślił, że problemem nie było przygotowanie fizyczne, a raczej brak chłodnej głowy w decydujących fragmentach meczu.
– Nie, myślę, że fizycznie byliśmy dobrze przygotowani. Zabrakło zimnej głowy w kilku akcjach. Naprawdę druga połowa była bardzo dobra, ale w momencie, kiedy mieliśmy chyba cztery bramki przewagi, od tego momentu coś się posypało. W ostatnich pięciu minutach przegraliśmy czterema bramkami i to zdecydowało.
Piłkarz ręczny zwrócił się również bezpośrednio do kibiców, dziękując im za wsparcie mimo rozczarowującego wyniku.
– Przepraszamy. Jak zawsze dziękujemy, bo mamy najlepszych kibiców na świecie. Daliśmy z siebie wszystko, ale to nie wystarczyło. Będziemy walczyć o to, co jeszcze zostało – o puchar i ligę.
Rozgrywający nie ukrywał także smutku związanego z pożegnaniem z Ligą Mistrzów przed własną publicznością w barwach Industrii.
– Miałem nadzieję, że to nie będzie ostatni mecz tutaj, że zagramy jeszcze za kilka tygodni. Zawsze super gra się w tej hali – atmosfera jest niesamowita. Będzie tego brakować, ale takie jest życie – przyznał.
Na koniec Dujszebajew zaznaczył, że choć przed zespołem kolejne ważne spotkania, na razie trudno myśleć o przyszłości.
– Teraz naprawdę nie mogę jeszcze myśleć o następnym meczu. Jutro zaczniemy się przygotowywać do kolejnego spotkania. Dzisiaj… nie mam nic więcej do powiedzenia – zakończył.



















Napisz komentarz
Komentarze