Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu Radio Rekord onair Radio Rekord onair
piątek, 22 maja 2026 18:56
Reklama

Zieliński po przegranej w Zabrzu: Nie mieliśmy wielu atutów w ofensywie, żeby im realnie zagrozić

Korona Kielce przegrała z Górnikiem Zabrze w 29. kolejce PKO BP Ekstraklasy, a, jak przyznał po meczu trener Jacek Zieliński, „trochę sami sobie zgotowaliśmy ten los”. Kielczanie po niezłej pierwszej połowie zupełnie stracili kontrolę nad spotkaniem po przerwie i ostatecznie wrócili z Zabrza bez punktów.
Zieliński po przegranej w Zabrzu: Nie mieliśmy wielu atutów w ofensywie, żeby im realnie zagrozić

Źródło: fot. Paula Duda/Korona Kielce

Szkoleniowiec Korony rozpoczął od gratulacji dla rywali, jednocześnie wskazując na błędy własnego zespołu.

– Gratulacje dla Górnika za zwycięstwo, za mądrą grę, szczególnie w końcówce. My natomiast trochę sami sobie zgotowaliśmy ten los, bo pierwsze 15 minut to była znacząca dominacja Górnika i nie reagowaliśmy tak, jak trzeba. Później sytuacja się wyrównała i mówiłem przed meczem, że nie będziemy mieli wielu sytuacji, ale musimy je wykorzystać. Ta zmarnowana akcja trzy na jeden nie powinna się zdarzyć na tym etapie rozgrywek, bo ona w dużej mierze zaważyła na wyniku – ocenił.

Zieliński zwrócił uwagę, że jego zespół miał sporo odbiorów, ale jeszcze więcej strat, które napędzały rywala.

– Dużo mieliśmy dziś odbiorów piłki, ale jeszcze więcej strat. Szczególnie na początku drugiej połowy te straty nakręcały Górnika raz za razem. Nie mieliśmy też wielu atutów w ofensywie, żeby im realnie zagrozić. Poza jednym fragmentem nie potrafiliśmy stworzyć większego niebezpieczeństwa. Życie jednak toczy się dalej – przed nami dwa mecze, w których musimy solidnie zapunktować i uspokoić sytuację.

Szkoleniowiec odniósł się także do niewykorzystanej sytuacji sam na sam.

– Na to składa się wiele czynników. Gdybyśmy mieli więcej punktów, pewnie grałoby się łatwiej. Teraz jest duża nerwowość i odpowiedzialność czasami przytłacza. Ta sytuacja pewnie będzie się śniła po nocach, ale musimy je wykorzystywać. To nie jest żadne tłumaczenie, że jest presja – presję mają zespoły, które mają w tym momencie około 34 punktów. Szkoda tego. Trzeba jednak jasno powiedzieć, że nie zasłużyliśmy dziś na trzy punkty. Remis byłby sprawiedliwy, ale niestety nie uszanowaliśmy tego „oczka”.

Zieliński podkreślił również, że jego zespół musi zachować czujność w kontekście sytuacji w tabeli.

– Od dłuższego czasu patrzymy na to, co dzieje się za naszymi plecami. Oczywiście, gdybyśmy wygrali kilka meczów, poszlibyśmy w górę tabeli, ale nam się to nie udało. Przegraliśmy z Górnikiem i musimy być czujni przed dwoma meczami domowymi. Trzeba w nich zagrać zdecydowanie lepiej. Musimy wrócić do naszego „koroniarskiego” stylu – agresji i intensywności, które muszą być widoczne już od następnej soboty.

Trener Korony wskazał także na problemy w drugiej połowie spotkania.

– Generowaliśmy dużą liczbę strat. Przerywaliśmy akcje Górnika i powinniśmy z tego wychodzić, kończąc je pod ich bramką, ale tego nie było i to był jeden z problemów. Rywale zagrali bardziej kompaktowo, dobrze zbierali drugie piłki i one wracały w nasze pole karne jak bumerang. My natomiast zagraliśmy po prostu słabiej. Z jakiego powodu – będziemy to analizować, teraz trudno to jednoznacznie określić.

Szkoleniowiec przyznał, że mimo porażki zespół musi szybko się odbudować.

– Po przegranych meczach można szukać pozytywów i budować ducha drużyny, ale na ten moment przegraliśmy i musimy to sobie poukładać. W kolejnym meczu z Katowicami zagramy bez Tamara Svetlina, co nie będzie łatwe. Mamy tydzień, żeby się jak najlepiej przygotować. Szkoda tego spotkania, bo były momenty, w których wydawało się, że nic złego się nie wydarzy. To jednak bywa złudne, co dziś się potwierdziło.

Na koniec Zieliński wyjaśnił decyzję dotyczącą składu.

– Pozycja w Koronie jest uzależniona od ostatnich występów, a ostatni mecz Kostasa był średni. Po nim drużyna zagrała bardzo dobrze z Jagiellonią, więc uznałem, że nie ma sensu zmieniać ustawienia. Czy to miało wpływ na porażkę? Wątpię. Ideologię można dorobić do wszystkiego – zakończył.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Chcemy, żeby nasze publikacje były powodem do rozpoczynania dyskusji prowadzonej przez naszych Czytelników; dyskusji merytorycznej, rzeczowej i kulturalnej. Jako redakcja jesteśmy zdecydowanym przeciwnikiem hejtu w Internecie i wspieramy działania akcji "Stop hejt".
 
Dlatego prosimy o dostosowanie pisanych przez Państwa komentarzy do norm akceptowanych przez większość społeczeństwa. Chcemy, żeby dyskusja prowadzona w komentarzach nie atakowała nikogo i nie urażała uczuć osób wspominanych w tych wpisach.

Komentarze

ReklamaDrogeria Uroda
ReklamaDrogeria Labo
Reklama3d Ostrowiec
Reklama
Reklama