Dobra gra i rozstrzygnięcie losów meczu już w pierwszej połowie
Pierwszego gola w meczu zdobył Stanisław Gębala z Zagłębia Lubin. Jednak już kilka sekund później do siatki trafił Arkadiusz Moryto. Po dobrej akcji w obronie, Industria wyprowadziła kolejny atak, a drugi raz trafił skrzydłowy kieleckiej drużyny. W trzeciej minucie z kolei świetną interwencją popisał się Adam Morawski, który obronił rzut karny.
Zresztą bramkarz Industrii świetnie wszedł w mecz, gdyż obronił trzy uderzenia z rzędu, co przy kilku błędach Zagłębia, pozwalało podopiecznym Tałanta Dujszebajewa stopniowo budować przewagę.
Bardzo dobrze dysponowany w pierwszej fazie meczu był Artsem Karalek, który raz po raz wykorzystywał swoje okazje i po pierwszych dziesięciu minutach miał już na swoim koncie cztery trafienia.
Po pierwszym kwadransie tego meczu Industria prowadziła 13:7, a ciężar zdobywania bramek wzięli na siebie wspomniany Karalek oraz Arkadiusz Moryto, który pięciokrotnie pokonywał bramkarzy rywala w tym czasie.
Po upływie 15. minuty na parkiecie tradycyjnie zameldowali się zawodnicy, którzy to spotkanie rozpoczęli na ławce rezerwowych. Wejście świeżych graczy przełożyło się na to, że kielczanie powiększali swoje prowadzenie. Bramki zdobywali Szymon Sićko, Marcel Latosiński, Theo Monar (dwa trafienia), dzięki czemu na dziesięć minut przed końcem pierwszej połowy Industria prowadziła 17:9.
Ostatecznie „żółto-biało-niebiescy” niezmiennie dominowali i na przerwę zeszli z jedenastoma golami przewagi (25:14). Najwięcej bramek w tej części spotkania zdobył Moryto (pięć goli). Z kolei w drużynie z Lubina najskuteczniejszym graczem był Paweł Dudkowski (cztery trafienia).
Brak oporu ze strony rywala i wysoka wygrana
Druga połowa rozpoczęła się trafienia Stanisława Gębali, po tym, jak wcześniej swojej szansy nie wykorzystał Jorge Maqueda. Zresztą początek drugiej części gry nie należał do udanych w wykonaniu kielczan, gdyż trzy bramki z rzędu zdobyli szczypiorniści Zagłębia Lubin.
Dla Industrii pierwsze trafienie po zmianie stron zanotował Michał Olejniczak. Niemniej zawodnicy drużyny prowadzonej przez Tałanta Dujszebajewa byli nieskuteczni w pierwszych minutach. Swoich rzutów na gole nie potrafili zamienić m.in. Maqueda, czy też Aleks Vlah.
Z czasem jednak problemy z nieskutecznością zostały rozwiązane i kielczanie zaczęli powiększać swoją przewagę i po 40. minutach prowadzili już 31:18. Goście popełniali kolejne błędy, co pozwalało Industrii wyprowadzać co chwilę kontrataki, które przeważnie udawało się zamieniać na gole.
Warto odnotować również bardzo dobrą postawę bramkarzy kieleckiej ekipy w tym spotkaniu. W pierwszej połowie dobrze dysponowany był Adam Morawski, natomiast po przerwie udane wejście zanotował Bekir Cordalija.
Ostatecznie Industria zwyciężyła w tym pojedynku 43:26. MVP spotkania wybrany został Artsem Karalek.
Kielczanie następne spotkanie rozegrają w czwartek, 26 lutego. W 12. kolejce EHF Ligi Mistrzów zmierzą się na wyjeździe z Fuechse Berlin. Początek tego starcia zaplanowano na godzinę 18:45.
Industria Kielce – Zagłębie Lubin 43:26 (25:14)
Industria Kielce: Morawski, Cordalija – Olejniczak 4, Sićko 2, A. Dujszebajew 4, Kounkoud 1, Maqueda 2, Moryto 6, D. Dujszebajew, Latosiński 5, Karalek 9, Vlah 2, Monar 6, Jarosiewicz 2, Nahi.
Zagłębie Lubin: Byczek, Krukiewicz, Schodowski – Gębala 5, Krupa 5, Krysiak 3, Czuwara 1, Świtała 1, Michalak 1, Pietruszko 2, Drozdalski 1, Iskra 1, Dudkowski 5, Kałużny 1.