Radio Rekord Świętokrzyskie mobilne Radio Rekord Świętokrzyskie
PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjMyIiBkYXRhLXJldml2ZS1pZD0iNDRiMTc2NDFiYzk4ODk1OTZhMmQ3YjdmZDU0YjVmZTUiPjwvaW5zPg==
PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjMyIiBkYXRhLXJldml2ZS1pZD0iNDRiMTc2NDFiYzk4ODk1OTZhMmQ3YjdmZDU0YjVmZTUiPjwvaW5zPg==

Jarosiewicz przed starciem z Kolstad w Lidze Mistrzów: Oni nie mają nic do stracenia, a takie spotkania są najcięższe

Jarosiewicz przed starciem z Kolstad w Lidze Mistrzów: Oni nie mają nic do stracenia, a takie spotkania są najcięższe

Zawodnik podkreśla, że mimo ostatniego miejsca Kolstad w tabeli, Industria nie może pozwolić sobie na lekceważenie rywala.

– Nie możemy pojechać tam zbyt pewni siebie. Oni grają ostatni mecz i nie mają nic do stracenia, a takie spotkania są najcięższe. Grają tak naprawdę dla swoich kibiców i dla siebie, żeby pokazać się z jak najlepszej strony. My musimy podejść do tego meczu przede wszystkim bardzo skupieni, bo chcemy go wygrać. Patrząc na spotkania, które wygraliśmy wcześniej, nie chcielibyśmy zepsuć, mówiąc w cudzysłowie, tej statystyki pięciu zwycięstw w Lidze Mistrzów. Na pewno chcemy ten mecz wygrać – zaznaczył.

Jarosiewicz przyznał, że zespoły grające „o nic” potrafią być szczególnie niebezpieczne.

– Właśnie taka drużyna jest najbardziej groźna, bo nie ma nic do stracenia. Zrobią wszystko, żeby wygrać, zwłaszcza że grają u siebie. Będą chcieli pokazać się z jak najlepszej strony przed kibicami, a może też przed nowymi pracodawcami, jeśli niektórzy zawodnicy będą zmieniać klub. Dlatego zrobią wszystko, żeby wygrać u siebie.

Zawodnik odniósł się także do sytuacji kadrowej zespołu przed spotkaniem w Norwegii, gdyż Industria będzie musiała sobie radzić bez braci Dujszebajewów.

– To spore osłabienie, ale musimy sobie jakoś poradzić. Myślę, że to duża strata, szczególnie dlatego, że [Dani]  dużo pomagał w obronie. Teraz Arci [Karalek] czy Olej [Olejniczak] będą musieli dużo pograć i dać z siebie jeszcze więcej niż do tej pory. No i przede wszystkim Alex – dla mnie gra fenomenalnie, szczególnie w sytuacjach jeden na jeden i w tym, jak widzi boisko. Szkoda tych dwóch zawodników, ale tak jak powiedziałem, musimy sobie poradzić i zrobimy wszystko, żeby wygrać ten mecz.

Jarosiewicz zaznacza jednak, że drużyna stara się zachować odpowiednią równowagę między koncentracją a spokojem przed tak ważnym spotkaniem.

PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjI5IiBkYXRhLXJldml2ZS1pZD0iNDRiMTc2NDFiYzk4ODk1OTZhMmQ3YjdmZDU0YjVmZTUiPjwvaW5zPg0K
PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjI5IiBkYXRhLXJldml2ZS1pZD0iNDRiMTc2NDFiYzk4ODk1OTZhMmQ3YjdmZDU0YjVmZTUiPjwvaW5zPg0K

– Nie spinamy się nie wiadomo jak, żeby nie przesadzić. Jedziemy spokojnie, z pewnym luzem, ale nie aż takim, żeby przegiąć w drugą stronę. Myślę, że będzie to luz, ale jednocześnie bardzo duże skupienie i robienie tego, co do tej pory robiliśmy.

Skrzydłowy Industrii zwrócił również uwagę na wyniki Kolstad w tej edycji rozgrywek.

– To pokazuje, że nieważne jaki przeciwnik – potrafią walczyć i potrafią wygrywać. Dlatego trzeba podejść do tego meczu spokojnie, ale z taką lampką ostrzegawczą, że potrafią walczyć do końca.

Jarosiewicz odniósł się także do niedawnej kontuzji nosa, która na pewien czas wyłączyła go z pełnych treningów z zespołem.

– Z nosem jest już dobrze. Mam nadzieję, że nikt nie trafi mnie w nos na treningu albo w meczu. Wszystko się zagoiło i bardzo się z tego cieszę. Taki uraz jest dla mnie dobijający, bo niby nic poważnego ci nie jest i możesz trenować, ale nie możesz trenować z zespołem. Jesteś obok drużyny, ale nie możesz pomóc w stu procentach. Wiadomo, rzuty karne to jedno, ale brakowało mi też biegania czy gry w obronie.

Na koniec zawodnik odniósł się do swojej skuteczności przy rzutach karnych w Lidze Mistrzów.

– Rozmawiałem ostatnio z mamą i gratulowała mi, mówiąc, że wiele osób twierdzi, że nie mam układu nerwowego. Kto mnie nie zna, może tak powiedzieć. Ale kiedy mama zadzwoniła i zapytała, czy się denerwowałem, odpowiedziałem, że bardzo. Jest stres i duża odpowiedzialność, ale po pierwszym trafionym karnym trochę on schodzi i wtedy robię po prostu to, co do mnie należy.

Skrzydłowy Industrii odniósł się także do popularnej opinii o „trzecim rzucie karnym”, który często bywa najtrudniejszy do wykorzystania.

– Jest taka opinia, ale robię wszystko, żeby ją, że tak powiem, zgasić. Chcę być perfekcyjny. Wiem, że się nie da, ale chcę być perfekcyjny i trafiać także tego trzeciego karnego – podsumował.

Chcemy, żeby nasze publikacje były powodem do rozpoczynania dyskusji prowadzonej przez naszych Czytelników; dyskusji merytorycznej, rzeczowej i kulturalnej. Jako redakcja jesteśmy zdecydowanym przeciwnikiem hejtu w Internecie i wspieramy działania akcji "Stop hejt".

Dlatego prosimy o dostosowanie pisanych przez Państwa komentarzy do norm akceptowanych przez większość społeczeństwa. Chcemy, żeby dyskusja prowadzona w komentarzach nie atakowała nikogo i nie urażała uczuć osób wspominanych w tych wpisach.

PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjI3IiBkYXRhLXJldml2ZS1pZD0iNDRiMTc2NDFiYzk4ODk1OTZhMmQ3YjdmZDU0YjVmZTUiPjwvaW5zPg0K
PGlucyBkYXRhLXJldml2ZS16b25laWQ9IjI3IiBkYXRhLXJldml2ZS1pZD0iNDRiMTc2NDFiYzk4ODk1OTZhMmQ3YjdmZDU0YjVmZTUiPjwvaW5zPg0K

Polecamy