Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu Radio Rekord onair Radio Rekord onair
piątek, 22 maja 2026 09:41
Reklama

Konsekwencje skandalu po meczu w Radomiu. Pracownik MUP zwolniony po ataku na przedstawiciela Korony

Burzliwe wydarzenia po spotkaniu PKO BP Ekstraklasy w Radomiu mają swój dalszy ciąg. Miejski Urząd Pracy w Radomiu poinformował o rozwiązaniu umowy z mężczyzną, który rzucił butelką w kierunku przedstawiciela Korony Kielce. Sprawą zajmuje się prokuratura, a podejrzanemu grozi kara więzienia.
Konsekwencje skandalu po meczu w Radomiu. Pracownik MUP zwolniony po ataku na przedstawiciela Korony

Źródło: fot. Piotr Stańczak

Do niebezpiecznych incydentów doszło w piątek, 13 lutego, tuż po zakończeniu meczu 21. kolejki PKO BP Ekstraklasy, w którym Radomiak Radom przegrał u siebie z Korona Kielce 0:2. Spotkanie rozegrano na stadionie przy ul. Struga 63 w Radomiu.

Wtargnięcie na murawę i atak na przedstawiciela klubu

Po końcowym gwizdku emocje na trybunach wymknęły się spod kontroli. Dwóch mężczyzn wbiegło na boisko w kierunku zawodników drużyny gości. Jeden z nich popchnął pomocnika Korony, Tamara Svetlina. W jego obronie stanął Marcin Cebula, który odepchnął agresora i za swoje zachowanie został ukarany czerwoną kartką.

Chwilę później doszło do jeszcze poważniejszego zdarzenia. Z trybun w kierunku świętujących zwycięstwo kielczan poleciała butelka, która trafiła w głowę dyrektora marketingu i komunikacji Korony, Michała Siejaka. Mężczyzna doznał urazu głowy, obficie krwawił i został przewieziony do szpitala.

Zarzuty i konsekwencje prawne

Policja zatrzymała 47-letniego mężczyznę podejrzanego o rzucenie butelki. Jak ustalili śledczy, sprawca miał cisnąć w stronę boiska dwoma przedmiotami. W chwili zatrzymania był nietrzeźwy. Usłyszał zarzuty naruszenia przepisów ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych oraz spowodowania uszczerbku na zdrowiu. Czyn został zakwalifikowany jako występek chuligański.

Mężczyzna przyznał się do winy i wyraził skruchę. Zastosowano wobec niego dozór policyjny, zakaz uczestnictwa w imprezach masowych o charakterze sportowym oraz zakaz zbliżania się do miejsc organizacji takich wydarzeń na odległość mniejszą niż 100 metrów. Grozi mu kara od kilku miesięcy do nawet pięciu lat pozbawienia wolności.

MUP rozwiązał umowę z pracownikiem

We wtorek oświadczenie wydał Miejski Urząd Pracy w Radomiu, informując o zakończeniu współpracy z mężczyzną objętym postępowaniem.

„W związku z incydentem podczas meczu Radomiaka Radom i Korony Kielce w Radomiu informujemy, że osoba, której dotyczy sprawa, nie jest już pracownikiem Miejskiego Urzędu Pracy w Radomiu” – przekazano w komunikacie.

Decyzja zapadła po ujawnieniu, że zatrzymany był zatrudniony w tej instytucji.

Stanowisko klubu z Radomia

Oświadczenie opublikował również Radomiak Radom. Klub stanowczo potępił wszelkie przejawy agresji i podkreślił, że stadion powinien być miejscem sportowej rywalizacji oraz bezpiecznego przeżywania emocji. W komunikacie zaznaczono, że organizacja meczu przebiegała zgodnie z obowiązującymi przepisami i standardami rozgrywek, jednak zapowiedziano dodatkową analizę procedur bezpieczeństwa, by w przyszłości ograniczyć ryzyko podobnych zdarzeń.

„Radomiak S.A. jeszcze raz pragnie podkreślić swoje stanowcze potępienie dla wszelkich przejawów agresji, naruszania prawa oraz zachowania zagrażające bezpieczeństwu uczestników wydarzenia sportowego. Stadion przy ul. Struga 63 jest miejscem sportowej rywalizacji, emocji i wspólnego przeżywania widowiska w duchu fair play – nie ma na nim miejsca na jakiekolwiek akty przemocy” – napisano w oświadczeniu.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Chcemy, żeby nasze publikacje były powodem do rozpoczynania dyskusji prowadzonej przez naszych Czytelników; dyskusji merytorycznej, rzeczowej i kulturalnej. Jako redakcja jesteśmy zdecydowanym przeciwnikiem hejtu w Internecie i wspieramy działania akcji "Stop hejt".
 
Dlatego prosimy o dostosowanie pisanych przez Państwa komentarzy do norm akceptowanych przez większość społeczeństwa. Chcemy, żeby dyskusja prowadzona w komentarzach nie atakowała nikogo i nie urażała uczuć osób wspominanych w tych wpisach.

Komentarze

ReklamaDrogeria Uroda
ReklamaDrogeria Labo
Reklama3d Ostrowiec
Reklama
Reklama