Przewodniczący Rady Miasta Maciej Jakubczyk potwierdził, że radny Dariusz Gacek został zatrudniony w Przedsiębiorstwie Gospodarki Odpadami w Promniku – spółce w całości należącej do miasta Kielce. Jak zaznaczył, odbyło się to w drodze konkursu na nowo utworzone stanowisko związane z edukacją, szkoleniami i marketingiem w obszarze gospodarki odpadami.
Jednocześnie podkreślił, że sama forma zatrudnienia nie rozwiewa jego wątpliwości. – Mamy do czynienia z sytuacją, w której radny podejmuje pracę w spółce, którą może kontrolować – wskazał. W jego ocenie rodzi to poważny problem natury etycznej oraz potencjalny konflikt interesów.
Jakubczyk mówił o sprawie w wyraźnie emocjonalnym tonie. Przyznał, że jest „rozczarowany”, „zdegustowany” i „przerażony” tym, co wydarzyło się w ostatnich dniach. Określił sytuację jako precedensową, podkreślając, że nie przypomina sobie, by w trakcie trwania mandatu radny podejmował pracę w jednostce w pełni zależnej od miasta.
– To tworzy niezdrowe relacje – zaznaczył. Jak tłumaczył, radny zatrudniony w miejskiej spółce może jednocześnie brać udział w jej kontroli, składać interpelacje czy uczestniczyć w pracach komisji. Taka podwójna rola, jego zdaniem, może wpływać zarówno na funkcjonowanie samej spółki, jak i na atmosferę pracy wśród jej pracowników.
Przewodniczący zwrócił również uwagę na szerszy kontekst. W jego opinii podobne sytuacje wpisują się w niepokojący trend dotyczący obsadzania stanowisk w mieście. – Z dnia na dzień pojawiają się informacje o zatrudnianiu znajomych czy osób powiązanych – mówił, zaznaczając jednak, że nie chce formułować jednoznacznych oskarżeń.
Jakubczyk odniósł się także do postawy samego radnego Gacka, przypominając, że wcześniej publicznie krytykował podobne praktyki. To, w jego ocenie, dodatkowo pogłębia problem i podważa wiarygodność działań samorządu w oczach mieszkańców.
Podczas wystąpienia przewodniczący poinformował, że zleci analizę prawną sytuacji. Ma ona odpowiedzieć na pytanie, czy w tym przypadku zachodzi konflikt interesów oraz czy istnieją podstawy do ewentualnego wygaszenia mandatu radnego. Jak zaznaczył, decyzje w tym zakresie będą zależały od opinii prawników oraz ewentualnych wniosków, które mogą trafić pod obrady rady.
– Aspekt prawny to jedno, ale aspekt moralny jest jednoznaczny – podkreślił. W jego ocenie sytuacja „nie ma nic wspólnego z etyką” i wymaga jasnej reakcji ze strony opinii publicznej.
Na zakończenie Jakubczyk zaapelował o refleksję nad standardami funkcjonowania samorządu. – To, jak będzie wyglądać miasto, zależy od nas wszystkich – mówił, podkreślając, że mieszkańcy powinni jasno określić, czy akceptują tego typu praktyki.



















Napisz komentarz
Komentarze