Organizatorzy podkreślali, że protest jest wyrazem narastającego sprzeciwu wobec kierunku polityki rolnej Unii Europejskiej. Jak zaznaczyli, Solidarność Rolników Indywidualnych od ponad 45 lat występuje w obronie interesów rolników, niezależnie od tego, kto sprawuje władzę.
„Utrata suwerenności żywnościowej”
Zdaniem protestujących, umowa Mercosur stanowi zagrożenie nie tylko dla gospodarstw rolnych, ale również dla bezpieczeństwa żywnościowego kraju. Rolnicy argumentowali, że produkty rolne importowane z Ameryki Południowej nie spełniają europejskich norm produkcji, w tym standardów dotyczących stosowania środków ochrony roślin.
– To nie jest tylko kwestia bankructwa tysięcy gospodarstw. To zagrożenie dla konsumentów i zdrowia publicznego – mówili uczestnicy konferencji, wskazując na różnice w dopuszczalnych normach chemicznych między UE a krajami Mercosur.
Protesty w Polsce i Europie
Podczas konferencji nawiązywano również do protestów rolniczych w Brukseli, które zgromadziły przedstawicieli środowisk rolniczych z wielu państw europejskich. Jak zaznaczono, demonstracje te były wyrazem sprzeciwu wobec liberalizacji handlu rolnego kosztem lokalnych producentów.
Tomasz Obszański, przewodniczący Solidarności Rolników Indywidualnych i doradca prezydenta RP Karola Nawrockiego, zapowiedział kolejny ogólnopolski protest w Warszawie. Jak podkreślił, rolnicy sprzeciwiają się nie tylko umowie Mercosur, ale także napływowi tanich produktów z Ukrainy oraz rosnącym kosztom produkcji przy jednoczesnym spadku opłacalności.
Skutki dla całej gospodarki
Uczestnicy konferencji zwracali uwagę, że problemy rolnictwa nie dotyczą wyłącznie samych rolników. Wskazywano na cały łańcuch gospodarczy związany z produkcją żywności – od transportu, przez przetwórstwo, po handel i usługi.
– Jeżeli pozwolimy na masowy import gotowych produktów spożywczych, znikną miejsca pracy, a do budżetu państwa przestaną wpływać podatki – argumentowali rolnicy, apelując do społeczeństwa o solidarność i wsparcie protestów.
Apel do rządu i społeczeństwa
Protestujący krytykowali brak jednoznacznego stanowiska rządu wobec umowy Mercosur oraz – jak twierdzili – nieskuteczne działania na forum Unii Europejskiej. Ich zdaniem potrzebne są realne kroki zmierzające do zablokowania lub ograniczenia skutków porozumienia.
Na zakończenie konferencji padły apele o obronę polskiej ziemi, gospodarstw rodzinnych i suwerenności żywnościowej kraju. Organizatorzy podkreślali, że protest nie jest działaniem partyjnym, lecz oddolną inicjatywą środowisk rolniczych, które czują się pomijane w procesie decyzyjnym.