Spotkanie otwierające 31. kolejkę Ekstraklasy zakończyło się podziałem punktów. W drugiej połowie, w odstępie zaledwie czterech minut, na listę strzelców wpisali się Juande oraz Dawid Błanik. Wynik 1:1 nie zadowolił gospodarzy, którzy wciąż walczą o utrzymanie i mają niewielką przewagę nad strefą spadkową.
Po końcowym gwizdku emocje przeniosły się poza boisko. Kibice zgromadzeni przy „Młynie” podjęli rozmowę z zawodnikami, która, jak relacjonowano, miała bardzo jednostronny charakter. W trakcie pomeczowej konferencji trener Korony zasugerował, że doszło do przekroczenia granic.
Zieliński nie krył wzburzenia, podkreślając zaangażowanie drużyny i sprzeciwiając się zarzutom o brak walki. W emocjonalnej wypowiedzi stwierdził, że jeden z jego piłkarzy miał zostać uderzony przez kibica, wskazując na narastającą atmosferę napięcia wokół zespołu.
– To skandal. Słyszałem głosy, że chłopaki nie walczą. To bzdura. Chłopaki zostawiają kawał zdrowia. Nie można zarzucić im braku zaangażowania. Z tego nakręca się spirala nienawiści i takie sytuacje. Jeden z piłkarzy został uderzony przez kibica. Rozumiem, że można mieć pretensję po 0:5, ale po takim meczu? – powiedział na konferencji prasowej Zieliński.
Jednak niedługo później informacja o pobiciu została oficjalnie zdementowana. Klub wydał komunikat, w którym jasno zaznaczył, że po zakończeniu meczu nietykalność cielesna żadnego z zawodników nie została naruszona.
– W nawiązaniu do słów, które padły na konferencji prasowej po meczu 31. kolejki PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce – Piast Gliwice, Korona S.A. informuje, że po zakończeniu spotkania nietykalność cielesna żadnego z zawodników naszego Klubu nie została naruszona. Stanowczo zaprzeczamy pojawiającym się w mediach doniesieniom o takowym incydencie i prosimy o niepowielanie nieprawdziwych informacji – napisano w oficjalnym komunikacie.
KOMUNIKAT
— Korona Kielce (@Korona_Kielce) May 1, 2026
W nawiązaniu do słów, które padły na konferencji prasowej po meczu 31. kolejki PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce – Piast Gliwice, Korona S.A. informuje, że po zakończeniu spotkania nietykalność cielesna żadnego z zawodników naszego Klubu nie została naruszona.… pic.twitter.com/oQCUccfgr6
Trener, którego nie było przy zaistniałej sytuacji, jak się okazuje został wprowadzony w błąd, choć informacja o pobiciu nie pochodziła również od żadnego z zawodników.



















Napisz komentarz
Komentarze