Regionalista Zbigniew Tyczyński przybliżył historię tej potyczki sprzed 82 lat. Jego zdaniem "Szary" był genialnym dowódcą, który akcje przeprowadzał w sposób bardzo przemyślany.
- Z takim naturalnym talentem, z niezwykłym wyczuciem zagrożenia, z tendencją do planowania i rozpoznania, perfekcją w działaniach i jednocześnie z taką ostrożnością. Proszę pamiętać, że każda akcja mogła skończyć się odwetem hitlerowskim, tak jak np. w Michniowie. Niemniej pokazał, że jest dowódcą bardzo sprawnym, radzącym sobie w każdych okolicznościach - mówi Zbigniew Tyczyński.
Historię miejsca pielęgnuje jedna z mieszkanek wsi Kurzacze Katarzyna Nachyła, a także pracowniczka Muzeum Historyczno-Archeologicznego w Ostrowcu Świętokrzyskim.
- Jesteśmy dumni jako mieszkańcy, że mamy tu takiej miejsce, gdzie działy się ważne wydarzenia dla polskiej historii. Powinniśmy o tym mówić, propagować tę historię. Wraz z ostatnimi uczestnikami i świadkami tych wydarzeń odchodzi ta historia w zapomnienie dlatego tak ważne jest żeby z nimi rozmawiać, aby ocalić od zapomnienia te wydarzenia - mówi Katarzyna Nachyła. Dodaje, że w najbliższy weekend odbędzie się spacer historyczny po Jeleńcu, gdzie będzie można dowiedzieć się więcej na temat tego miejsca.
Pamięć o AK i Szarakach oraz o akcji sprzed ponad 80 lat będzie potrzymywana przez gminę Kunów - podkreśla burmistrz Lech Łodej. Przypomina, że wyrazem pamięci jest nadanie szkole imienia generała. Wkrótce w placówce pojawi się wystawa na temat "Szarego".
- Antoni Heda "Szary" miał ciekawą przeszłość, dramatyczną. Po zakończeniu wojny był prześladowany i ścigany, był na niego wydany wyrok. Dzięki Bogu dożył sędziwego wieku, nie zgnił w więzieniu jak wielu AK-owców - mówi burmistrz. Przypomniał, że w ostatnim czasie, bo przed Wielkanocą, odszedł ostatni żołnierz "Szarego", płk Janusz Sermanowicz ps. Dyzma.
1 kwietnia 1944 roku Niemcy zorganizowali obławę na Hedę za akcję na magazyny w pobliskim Siennie. Mimo że potyczka była wygrana, czterech żołnierzy „Szarego” straciło życie, byli to: młody łącznik Jan Pączek ps. Szklanka, Eugeniusz Borcuch ps. Wiązka, nieznany partyzant o pseudonimie "Piotr" oraz Rosjanin Michał Bondarenko.



















Napisz komentarz
Komentarze