Anna i Tadeusz Zarębscy w 2022 roku kupili ruinę, jaką od lat był zamek Szydłowieckich w Ćmielowie. Przez lata kolejni właściciele tego zabytku i okazalających go terenów nie inwestowali w ratunek świadka historii miasta. Małżeństwo z Gdańska utworzyło tu muzeum gitar z autografami najwybitniejszych gitarzystów na świecie. Zgromadzone są także pamiatki, które odnaleziono w czasie prac archeologicznych, które wykonane były na samym początku prac, to m.in. klucz, gra w młynek, kafle z herbami.
Jak mówi Tadeusz Maciej Zarębski, pomysł na zakup i zagospodarowanie zamku narodził się kilka lat temu. Poszukiwał dworku, który mógłby wyremontować, a potem mieszkać w nim na emeryturze.
- Szukałem miejsca, w którym będę mógł zamieszkać na emeryturze, odwiedziliśmy wiele podobnych miejsc na Lubelszczyźnie, w Małopolsce i w Górach Świętokrzyskich. Decyzja, by osiąść w Ćmielowie zapadła niejako pod wpływem impulsu. Moja żona, która jest romantyczką, zakochała się w tym miejscu, w zachodach słońca, ptakach i błocie, w którym wtedy tonęło to miejsce - mówi właściciel zamku.
Przez kolejne lata przy zamku w Ćmielowie trwały prace archeologiczne i budowlane. Archeolog dr Tomasz Olszacki, który od początku pracował przy odnowieniu zamku, mówi, że przedzamcze tkwiło w wodzie, a wyspa była zupełnie zalana.
- Najpierw trzeba było osuszyć teren na tyle, żeby ruiny nie były pokryte wodą, a potem rozpoczęły się prace archeologiczne, które pozwoliły odkryć rezydencję Krzysztofa Szydłowieckiego, wcześniej praktycznie nieznaną nauce. Największy obecnie obiekt, czyli przedzamcze, w renesansie pełniło funkcję obronną, ale także paradną i gospodarczą. Z kolei zamek, który otoczony był fosą i stał na wyspie, dziś jest już trwałą ruiną.
Właścicielka Anna Zarębska dodaje, że Zamek Ćmielów będzie łączył różne funkcje.
- To miejsce nas zauroczyło, choć początkowo trudno było dostrzec jego potencjał. Teraz chcemy, by było jednocześnie miejscem rozwoju kultury muzycznej, stąd muzeum gitar i instrumentów oraz innych pamiątek i autografów największych muzyków polskich i światowych, ale jednocześnie chcemy pamiętać o jego historii. W planach jest utworzenie tu muzeum regionalnego, aby obie te dziedziny wzajemnie się uzupełniały u nas - mówi Anna Zarębska.
Początkowo rodzina Zarębskich miała zamieszkać w przedzamczu, jednak z uwagi na bardzo zainteresowanie losem zabytku postanowiono, że miejsce będzie udostępnianiane szerokiemu gronu. - Chciałabym, aby to miejsce stało się taką mekką, do której muzycy, gitarzyści czy fani muzyki mogli się zjeżdżać, spotyka się. Jednocześnie nie można zapominać o tej historii. Mąż dba o tę częśc muzyczną, a ja o tę historyczną - mówi Anna Zarębska, która pracowała w agencji koncertowej, gdzie miałam możliwość rozmowy, pozyskania autografów artystów światowej klasy. Jej zdjęcia z artystami można oglądać w sali, gdzie zebrana jest kolekcja instrumentów muzycznych.
W minioną niedzielę oficjalnie otwarto podwoje zamku dla turystów, którzy chętnie odpowiedzieli na zaproszenie. Zjechali do Ćmielowa z całej Polski. W wakacje zaplanowano duze muzyczne wydarzenia: 5 lipca odbędzie się Festiwal im. Jana Borysewicza. Później zaplanowano koncert grającego utwory King Crimson projektu BEAT (w składzie m.in. Adrian Belew i Steve Vai) oraz hardrockowy Sound of the Ages Festival z udziałem Nazareth czy Michaela Schenkera.



















Napisz komentarz
Komentarze