Małżeństwo jest dumne z tego tytułu. Pan Krystian mówi, że jest to kolejna cegiełka do zwiększenia bezpieczeństwa na polskiej wsi. Jak przyznaje, jest wdzięczny i szczęśliwi, ponieważ dostrzeżona została ciężka i wieloletnia praca nad tym, aby gospodarstwo tak wyglądało.
- Zainwestowaliśmy w nowoczesne maszyny, które są bardzo bezpiecznymi sprzętami. Zainwestowaliśmy też w inne różne zabezpieczenia budynków, wejść i wiele innych elementów wpływających na ogólne bezpieczeństwo. Mogę tu wymienić m.in. gaśnicę, apteczki, defibrylator, myjkę do oczu w razie zabrudzenia oczu przez środki ochrony roślin, systemy nawigacji także bardzo ułatwiają pracę – wymienia rolnik.
Prezes KRUS-u Tomasz Ślusarczyk osobiście wręczył rolnikom z powiatu kazimierskiego nagrodę. Jest nim ciągnik rolniczy Farmtrack. Jak mówi, w tegorocznym flagowym konkursie rywalizacja była bardzo wyrównana pod względem jakości i poziomu bezpieczeństwa w gospodarstwach. Państwo Łachowie po raz pierwszy wystartowali w 2009 roku, wówczas zajęli 3. miejsce.
- Rozwiązania zastosowane w tym gospodarstwie, otoczenie, wszystkie kwestie związane z bezpieczną pracą i poruszaniem się, zabezpieczeniem osób, które użytkują gospodarstwo, poruszają się, dla dzieci, było najwyższej jakości i najlepsze. Jeszcze raz gratuluję zwycięzcom - mówi prezes KRUS-u.
Konkurs jest jedną z form prewencji KRUS-u – mówi Adam Stoksik, dyrektor oddziału regionalnego KRUS w Kielcach. Jak dodaje, zauważalna jest zmniejszająca się liczba wypadków w gospodarstwach. Na koniec września 2025 roku doszło do 346 wypadków, w tym roku tych wypadków było 294. Gospodarstwo z Grodzonowic jest przykładem jak należy dbać o bezpieczeństwo.
- Najczęstszymi przyczynami wypadków w rolnictwie są upadki i to 50 proc. przypadków. Mamy też wypadki z udziałem zwierząt i maszyn rolniczych. Mówimy o pospiechu, śliskiej nawierzchni, ale trzeba przyznać, że w niektórych gospodarstwach mamy nieporządek i apeluję o to, aby zadbać o bezpieczeństwo swoje i swoich bliskich, ważne jest, by wydzielić miejsce dla dzieci, aby nie uczestniczyły w pracach - mówi Adam Stoksik.
Krystian i Iwona Łachowie gospodarstwo prowadzą od 2005 roku, na ok. 100 hektarach uprawiają pszenicę ozimą, rzepak i warzywa gruntowe, takie jak marchew, pietruszka czy burak ćwikłowy. Jak mówi gospodarz, nowy ciągnik przyda się w tym roku do zwózki warzyw.

Napisz komentarz
Komentarze