Olejniczak od razu wrócił myślami do ostatnich sekund meczu, które zadecydowały o stracie wygranej:
– To nam pokazało, że nigdy nie należy być w stu procentach pewnym i rzucać słów zanim mecz się zakończy. Widzimy, czym to się dzisiaj skończyło. Myślę, że było dużo szczęścia po stronie Aalborga.
Jednocześnie zawodnik przyznał, że mimo końcowego rozczarowania, ogólny obraz gry drużyny napawa optymizmem:
– Koniec końców należy szukać więcej pozytywów niż negatywów. Nasze spotkanie pokazało, że drużyna gra równo, a kibice odżyli.
Jednym z najważniejszych tematów była atmosfera w Hali Legionów. Olejniczak nie krył zachwytu zachowaniem kibiców:
– Wsparcie kibiców zawsze jest ważne, a dzisiaj było ich naprawdę słychać. Momentami te gwizdy i okrzyki były tak głośne, że utrudniały nam komunikację w obronie.
Dodał także z dumą:
– Jesteśmy pełni podziwu. Wiemy, że mamy najlepszych kibiców na świecie. Zrobić taką atmosferę podczas takiego meczu – to rzadko spotykane w europejskich halach. Jesteśmy im wdzięczni i gramy dla nich.
Zapytany o to, co zdecydowało, że Industria postawiła się jednej z najlepszych ekip świata, Olejniczak wskazał kilka kluczowych elementów:
– Myślę, że dyscyplina. Ograniczyliśmy liczbę błędów technicznych, gra w ataku wyglądała lepiej, a skuteczność dopisała. Do tego bramkarze odbijali ważne piłki. To była praca całego zespołu.
Słowa rozgrywającego jasno pokazują, że zespół wchodzi na wyższy poziom i odzyskuje stabilność, o którą w tym sezonie bywało trudno.



















Napisz komentarz
Komentarze