— Potem w drugiej połowie goniliśmy jeden na jeden trzy, cztery razy. Sami nie rzucaliśmy albo nie złapaliśmy piłki w prostych sytuacjach. Potem Bergerud zrobił trzy, cztery dobre interwencje. Szkoda tej walki, którą pokazali chłopaki przez pełne 60 minut. Z tego jestem bardzo zadowolony — mówił po spotkaniu szkoleniowiec kielczan.
Mimo porażki, Dujszebajew podkreślał, że jego drużyna nie ma się czego wstydzić, a gra przeciwko mistrzowi Polski pokazała, że nawet osłabiona kadrowo Industria potrafi rywalizować na wysokim poziomie.
Trener zwrócił również uwagę na konkretne statystyki, które – jak sam przyznał – nie napawają optymizmem.
— Mam w głowie jedną statystykę. Cztery mecze w Lidze Mistrzów i dzisiejszy z Orlenem – to razem pięć pierwszych połówek, w których zdobyliśmy łącznie 101 bramek. To daje średnio 20,2 na połowę. Myślę, że to zadziwiające. Musimy coś ulepszyć, może współpracę z bramkarzami, bo na tym poziomie 20,2 gola na połowę to zbyt mało — ocenił Dujszebajew.


















Napisz komentarz
Komentarze