Jak przypomina Katarzyna Czesna-Wójcik, oficer prasowy opatowskiej policji, do pożaru doszło w nocy z soboty na niedzielę w ostatni weekend. Ze zgłoszenia, które wpłynęło do dyżurnego policji, wynikało, że doszło do pożaru drewnianego domu.
- Z ustaleń funkcjonariuszy, którzy udali się na miejsce zdarzenia wyszło, że ktoś umyślnie podpalił ścianę drewnianego domu, pokrytego papą. Ogień stwarzał realne zagrożenie dla życia i zdrowia mieszkającego tam 61-latka. Natomiast dzięki jego szybkiej reakcji i podjętej akcji gaśniczej pożar został ugaszony a budynek nie uległ całkowitemu zniszczeniu - relacjonuje policjantka.
Mężczyzna doznał jednak poparzeń ręki podczas gaszenia. Opatoscy kryminalni szybko doszli do tego, kto odpowiedzialny jest za podpalenie domu. To 27-latek z tej samej miejscowości, dobrze już znany policjantom z innego podpalenia, który już został ujęty.
- Policjanci zgromadzili materiał dowodowy, który przedstawili w prokuraturze. Prokurator po przeanalizowaniu tego zebranego materiału zdecydował o zawnioskowaniu do Sądu Rejonowego w Opatowie o objęcie 27-latka trzymiesięcznym tymczasowym aresztowaniem. Dziś przed południem sąd przychylił się do tego wniosku. Mężyczna przebywa w zakładzie penitencjarnym - mówi Katarzyna Czesna-Wójcik
Za usiłowanie zabójstwa grozi kara od 8 lat więzienia, 25 lat pozbawienia wolności, a nawet dożywocie.



















Napisz komentarz
Komentarze