Ostrowiecka szkoła policealna zajęła drugie miejsce, w związku z tym nie otrzyma funduszy na wdrożenie nowego kierunku kształcenia. Jak informuje dyrektor CKU dr Aneta Pierścińska-Maruszewska, z jednej strony czuje niedosyt a z drugiej radość, że pomysł na nowy kierunek kształcenia został dobrze oceniony.
- Ten kierunek nowy, który wymyśliliśmy to dekorator eventów i ślubów. Ponieważ branża dekoratorska bardzo szybko i dynamicznie się rozwija stale rośnie zapotrzebowanie na fachowców w tej dziedzinie. Takiego zawodu nie ma, pomysł przyszedł nam do głowy, zrobiliśmy rozpoznanie na zapotrzebowanie, aby uzasadnić kwestie wprowadzenia tego nowego zawodu - informuje szefowa CKU.
Konkurs wymagał, aby nawiązać współpracę z uczelnią wyższą, która będzie kierunkowa dla zawodu eksperymentalnego, dlatego CKU nawiązało współpracę z Wydziałem Sztuki UJK na kierunku design. Jednak podstawą miała być florystyka, której w CKU uczy Ewa Zakowana.
- W trakcie kursu florystycznego, który trwa rok, dziewczyny często mówią, że chciałyby zasięgnąć jeszcze innej wiedzy, czują niedosyt, a niestety program nas ogranicza. Kiedy pani dyrektor zaproponowała udział w konkursie pomyślałam sobie, że wreszcie nadarzyła się okazja, aby stworzyć dla tych osób kierunek, który byłby pokrewny dla florystyki, ale dawałby też większe możliwości - mówi Ewa Zakowana.
Inicjatywa Instytutu Badań Edukacyjnych wymagała także, aby 65 proc. zajęć przeznaczono na część praktyczną. W tej dziedzinie CKU wspiera Zuzanna Wojtas, która prowadzi w Ostrowcu "Kwiaciarnię na schodach". Jest także właścicielką zbiornika "Bilówka", gdzie będą organizowane śluby plenerowe. Zachęca florystki z CKU, aby uczestniczyć w przygotowaniach do tych wydarzeń, ponieważ będzie można zdobyć cenne doświadczenie.
Aneta Pierścińska-Maruszewska zapowiada, że CKU jeszcze raz weźmie udział w konkursie w przyszłym roku. Jak dodaje, jest czas na to, aby dokumentację poprawić tak, aby zająć pierwsze miejsce. Póki co nie wiadomo która szkoła zajęła pierwsze miejsce i jaki kierunek zapropnowała.