Zjawiska były łagodniejsze niż w lipcu. Strażacy wyjeżdżali tylko trzy razy do pompowania wody z zalanych piwnic i dwa razy do wiatrołomów. Niebezpiecznie było też w powiecie sandomierskim i włoszczowskim, tam strażacy interweniowali po dwa razy. Na razie czeka nas dłuższy odpoczynek od burz, od niedzieli z każdym dniem powrót gorących letnich temperatur.
Napisz komentarz
Komentarze