Mariusz Strąk, burmistrz Sienna informuje, że zmarły mieszkaniec gminy rzeczywiście miał pod opieką ok. 20 psów, jednak wcześniej nie było żadnych zgłoszeń w sprawie tych zwierząt.
- Nikt nie zwracał uwagi na żadną uciążliwość ani ilość tych zwierząt wcześniej. Ten mężczyzna zmarł i te pieski zostały bez opieki. Przypomnę tylko, że z mocy ustawy po zmarłym wraz z całym dobrodziejstwem inwentarza dziedziczą kolejne osoby najbliższe, w tym przypadku byli spadkobiercy - mówi burmistrz i dodaje, że córka i siostra zmarłego po ok. 2 dniach zgłosiły fakt, że potrzebują pomocy ze zwierzętami. Mariusz Strąk zapewnia, że gmina nie pozostała bierna w tej sprawie.
- Te panie przyszły do nas, udzieliliśmy pomocy, jest to udokumentowane. Dzwoniliśmy do 15 schronisk, do DIOZ-u też wykonywalismy telefon, odpowiedź była negatywna - mówi burmistrz i dodaje, że osoba z rodziny zmarłego mężczyzny poinformowała DIOZ o zwierzętach na posesji, po czym inspektorzy przyjechali do Sienna i weszli do budynku urzędu gminy.
- Bardzo niekulturalnie zachował się ten pan, który przyjechał z DIOZ-u, skandaliczne zachowanie, które należy piętnować. Poinformowali nas, że zabierają te psy, pracownica była bardzo rozstrzęsiona i nie mogła podjąć żadnych działań - mówi Mariusz Strąk.
Gdy dwie urzędniczki pojechały na miejsce przedstawicieli organizacji już nie było, psów również. Gmina zażądała protokołu odbioru zwierząt wraz z oceną lekarza weterynarii każdego psa. Podejmowane są już kroki prawne, aby uzyskać te informacje. Po akcji DIOZ-u w Siennie w sieci wylała się fala hejtu na urzędników urzędu gminy, burmistrza i niemal całą gminę. Mariusz Strąk dziwi się, że osoby, które nie znają sytuacji, mieszkają w Gdańsku czy Szczecinie, komentują ostro sytuację, którą przedstawił im tylko DIOZ.
- Cieszę się, że ze strony mieszkańców i okolicznych gmin, które znają sytuację i wiedzą jak gmina podchodzi do ochrony zwierząt, nie było żadnych negatywnych komentarzy. Były tylko komentarze z kraju, z odległych stron, gdzie te osoby nie mają żadnej wiedzy na temat ochrony zwierząt w mieście i gminie Sienno. Przykre ale niestety prawdziwe - kwituje burmistrz.
Włodarz gminy podkreśla także, że samorząd regularnie pozyskuje środki na sterylizację zwierząt i czipowanie, przyjmowana jest corocznie uchwała dotycząca zapobieganiu bezdomności na terenie gminy, która jest opiniowana m.in. przez środowiska prozwierzęce.
DIOZ w swoich social mediach poinformował, że zwierzęta pomogła zabezpieczyć Fundacja "Serce w futrze". Organizacja skierowała również zawiadomienie do prokuratury w sprawie zaniedbanych zwierząt.
- Mamy nadzieję, że usłyszy (burmistrz Sienna - przyp red.) zarzuty niedopełnienia obowiązków służbowych i pomocnictwa w znęcaniu się nad zwierzętami. Tymczasem prosimy o pomoc w ratowaniu ofiar sadystycznego urzędu - czytamy na profilu DIOZ na Facebooku, dowiadujemy się też, że w wyniku sierpniowej akcji na terenie gminy Sienno przejęto 22 psy.

Napisz komentarz
Komentarze