Po niedzielnej porażce z Górnikiem Zabrze, która zakończyła się wynikiem 2:4, Korona Kielce przygotowuje się do kolejnego trudnego wyzwania. W 1/8 finału Pucharu Polski zmierzy się na własnym stadionie z Widzewem Łódź.
– O tym meczu trzeba zapomnieć, choć będzie siedział w głowie jeszcze trochę. Przed nami Puchar, w którym chcemy awansować dalej, grać wiosną i sprawić radość kibicom, pokazując moment naszej rehabilitacji. Taki mamy plan na starcie z Widzewem – powiedział trener Jacek Zieliński.
Puchar Polski to szansa na chwilowe oderwanie się od trudnej ligowej rzeczywistości, gdzie Korona zajmuje pozycję tuż nad strefą spadkową.
– Puchar to zupełnie inne rozgrywki. Mecze pucharowe rządzą się swoimi prawami, tu musi być zwycięzca. Będziemy walczyć o pełną pulę – dodał trener.
Zieliński potwierdził, że w składzie dojdzie do zmian, które są wymuszone kontuzjami, jednak szczegóły na temat stanu zdrowia zawodników pozostają tajemnicą, co może być taktycznym zabiegiem przed rywalem.
– Zmiany będą, bo muszą być. Po meczu z Górnikiem mamy kilka urazów. Puchar to także okazja dla zawodników grających mniej, ale wystawimy najsilniejszy skład, na jaki nas stać w tym momencie – zapowiedział szkoleniowiec.
Spotkanie Korony Kielce z Widzewem Łódź odbędzie się jutro, 4 grudnia, o godzinie 18:00. Czy kielczanie zdołają się podnieść i awansować do ćwierćfinału? Czas pokaże.



















Napisz komentarz
Komentarze