Po spotkaniu trener Jacek Zieliński nie ukrywał rozczarowania, ale też przyznał, że zwycięstwo gospodarzy było zasłużone:
– Komentarze po takich spotkaniach zawsze są trudne, ale przegraliśmy mecz, którego może nie powinniśmy przegrać. GKS miał jednak konkretniejsze sytuacje, szczególnie w drugiej połowie mocno nas przycisnął i wszystko wymknęło się spod kontroli – powiedział szkoleniowiec Korony.
Zieliński zwrócił też uwagę na błędy w rozegraniu i brak skuteczności:
– W pierwszej połowie wyglądało to jeszcze w miarę nieźle, ale później sami generowaliśmy sobie problemy, nadziewając się na pressing. Szkoda tych sytuacji – Błanik w pierwszej połowie miał idealną okazję, a w końcówce Remacle też powinien trafić. Jeśli chcemy myśleć o punktach, takie rzeczy muszą wpadać.
Nie obyło się bez problemów kadrowych. Trener zdradził, że Hubert Zwoźny doznał urazu na rozgrzewce, a Pau Resta i Antonin zmagali się z kontuzjami w trakcie meczu:
– Zwoźny miał problem z łydką, ryzyko pogłębienia urazu było zbyt duże. Resta skończył z okiem jak po walce MMA, a Antonin podkręcił nogę i tu poczekamy na badania, bo one będą bardzo ważne. Do tego czwarta żółta kartka Nikołowa... wariant pesymistyczny zakłada, że na Piasta możemy być bez napastnika – podsumował trener.
Zieliński odniósł się również do nieobecności Wiktora Długosza, który wraca do zdrowia:
– Najłatwiej byłoby powiedzieć, że jak Długosza nie ma, to wszystko się zawaliło. Ale to nie tak. To bardzo ważny zawodnik, czekamy na jego powrót, mam nadzieję, że po przerwie na kadrę będzie już gotowy do gry – zaznaczył.
Na zakończenie konferencji szkoleniowiec jeszcze raz podkreślił, że nie szuka usprawiedliwień:
– GKS wygrał zasłużenie i tego się trzymajmy. Nie szukam alibi – zakończył Zieliński.



















Napisz komentarz
Komentarze