Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu Radio Rekord onair Radio Rekord onair
środa, 20 maja 2026 04:17
Reklama

Korona Kielce – Raków Częstochowa. Czas na przełamanie przed własną publicznością

W niedzielne popołudnie na Suzuki Arenie Korona Kielce podejmie Raków Częstochowa w ramach 15. kolejki PKO BP Ekstraklasy. Dla gospodarzy będzie to szansa na przełamanie serii spotkań bez zwycięstwa i powrót do czołówki tabeli, natomiast dla Rakowa – okazja, by potwierdzić wysoką formę po udanych występach w europejskich pucharach.
Korona Kielce – Raków Częstochowa. Czas na przełamanie przed własną publicznością

Źródło: Fot. Krzysztof Klimek

Trener Jacek Zieliński przed spotkaniem podkreślał, że jego zespół jest odpowiednio zmotywowany i gotowy do rywalizacji z jednym z najlepszych klubów w Polsce. – Z Rakowem zawsze gramy dobre, emocjonujące mecze. Chciałbym, żeby w niedzielę było podobnie, ale z lepszym dla nas zakończeniem. Mamy świadomość, że to trudny rywal, ale wierzę w drużynę i w to, że pokażemy charakter – mówił szkoleniowiec Korony.

Kielczanie przystępują do spotkania w niemal pełnym składzie. Do gry wraca Władimir Nikołow, który pauzował za żółte kartki, a w kadrze znajdzie się również Wiktor Długosz, niedawno przedłużający kontrakt z klubem do 2028 roku. Po urazie indywidualnie trenuje jeszcze Antonin, ale sztab szkoleniowy liczy, że pomocnik wróci do pełni sił po przerwie reprezentacyjnej.

Zieliński nie ukrywa, że kluczowym elementem w meczu z Rakowem będzie skuteczność. – Tworzymy dużo sytuacji, ale brakuje nam chłodnej głowy pod bramką. Pracowaliśmy nad tym w ostatnich dniach i mam nadzieję, że w niedzielę to przyniesie efekty. Raków to drużyna bardzo dobrze zorganizowana, ale my też mamy swoje atuty – podkreślał trener Korony.

Goście z Częstochowy w ostatnich tygodniach imponują formą. Podopieczni trenera Marka Papszuna zajmują miejsce w górnej części tabeli i potwierdzają wysoką dyspozycję także w europejskich pucharach. Koroniarze liczą jednak, że intensywny rytm gry może odbić się na fizyczności rywala. – Raków grał ostatnio w Lidze Konferencji ze Spartą Praga, więc być może będzie trochę zmęczony. My jesteśmy gotowi i mamy duży atut w postaci własnego stadionu oraz naszych kibiców – zaznaczył Wiktor Popow.

Bułgarski obrońca przyznał, że mimo trudnego terminarza drużyna patrzy z optymizmem w przyszłość. – Za nami wymagający okres, trzy mecze wyjazdowe z rzędu. Teraz wracamy do Kielc i skupiamy się na tym, by zagrać odważnie. Czujemy się dobrze, mamy wsparcie fanów i wierzę, że razem z nimi sięgniemy po zwycięstwo – dodał Popow.

Kibice Korony tradycyjnie zapowiadają głośny doping na trybunach Exbud Areny. Stadion w Kielcach od początku sezonu jest prawdziwą twierdzą – żółto-czerwoni rzadko przegrywają u siebie, a rywale zawsze mają tu ciężkie warunki.

Niedzielny mecz zapowiada się więc wyjątkowo ciekawie. Z jednej strony aktualny uczestnik europejskich pucharów, z drugiej – zespół, który na własnym stadionie potrafi grać z pasją i walczyć o każdy centymetr boiska. Korona liczy, że przy wsparciu swoich kibiców wróci na zwycięską ścieżkę i przypomni, że w Kielcach nikomu nie gra się łatwo.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Chcemy, żeby nasze publikacje były powodem do rozpoczynania dyskusji prowadzonej przez naszych Czytelników; dyskusji merytorycznej, rzeczowej i kulturalnej. Jako redakcja jesteśmy zdecydowanym przeciwnikiem hejtu w Internecie i wspieramy działania akcji "Stop hejt".
 
Dlatego prosimy o dostosowanie pisanych przez Państwa komentarzy do norm akceptowanych przez większość społeczeństwa. Chcemy, żeby dyskusja prowadzona w komentarzach nie atakowała nikogo i nie urażała uczuć osób wspominanych w tych wpisach.

Komentarze

ReklamaDrogeria Uroda
ReklamaDrogeria Labo
Reklama3d Ostrowiec
Reklama