Zderzenie na ulicy 1 Maja
Do pierwszego zdarzenia doszło w sobotę tuż przed godziną 10 na ulicy 1 Maja w Kielcach. Jak informują funkcjonariusze, 28-letnia kierująca Nissanem nie zachowała odpowiedniej odległości od poprzedzającego ją pojazdu.
— „Ze wstępnych ustaleń wynika, że kierująca Nissanem najechała na tył osobowego Opla, którym kierował 34-letni mężczyzna. Na skutek tego zderzenia oboje uczestnicy zostali przetransportowani do szpitala” — przekazała mł. asp. Małgorzata Perkowska-Kiepas, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Kielcach.
Badania wykazały, że zarówno kobieta, jak i kierowca Opla byli trzeźwi.
Groźny wypadek na DW 764
Drugie, znacznie poważniejsze zdarzenie miało miejsce około południa na drodze wojewódzkiej nr 764, na skrzyżowaniu w rejonie Mójczy.
— „Kierująca Citroenem 74-latka, jadąc od strony Sukowa, nie zastosowała się do znaku STOP i nie ustąpiła pierwszeństwa prawidłowo jadącemu drogą wojewódzką Renaultowi. Pojazdem tym kierował trzeźwy 50-latek” — wyjaśnia oficer prasowa.
Siła uderzenia była na tyle duża, że Renault został przemieszczony i uderzył w stojącego nieopodal Opla, którym kierował 44-letni mężczyzna.
— „Do szpitala trafili: 74-letnia kierująca Citroenem, półtoraroczny chłopiec — pasażer Renaulta — oraz 48-letnia pasażerka tego pojazdu. Na miejscu pracowali policjanci, którzy prowadzili oględziny i ustalają dokładny przebieg tego wypadku” — dodała Perkowska-Kiepas.
Sobotnie zdarzenia ponownie pokazują, jak łatwo przy braku koncentracji może dojść do poważnego wypadku.
— „Apelujemy do kierowców o zachowanie ostrożności i stosowanie się do przepisów ruchu drogowego. Chwila nieuwagi może zakończyć się tragicznie” — podkreśla oficer prasowa KMP w Kielcach.



















Napisz komentarz
Komentarze