Jak informuje ks. Jan Sarwa, proboszcz parafii pw. św. Michała Archanioła, w czasie wojny obowiązywało prawo, że za jednego zabitego Niemca rozstrzeliwanych było dziesięciu Polaków.
- Tu rozstrzelano dziewięć osób, między nimi znalazł się harcerz hufca ostrowieckiego, Stanisław Kasiński pseudonim „Dog", ale i inne osoby, które stały się niewinnymi ofiarami Niemców.
Wydarzenia sprzed ponad 80 lat powinny być przestrogą dla nas - mówi kapłan.
- Pamiętamy o tamtej zbrodni, ale też zadbajmy o to, aby nigdy więcej podobne sytuacje się nie powtarzały. Musimy dbać o pokój w kraju i na świecie, ale we własnych sercach.
Ostrowczanie w 1944 roku zostali rozstrzelani na Placu Bankowym, czyli obecnej ulicy Okólnej. Egzekucja przypadkowych osób, zatrzymanych podczas tak zwanej łapanki, była zemstą za zabicie niemieckiego oficera, dokonaną 14 stycznia 1944 roku. Pomnik poświęcony ofiarom rozstrzelania został odsłonięty w 1959 roku. Pierwotnie obelisk stał tuż przy murze, przy którym wykonano egzekucję. Był to budynek dawnej plebanii parafii św. Michała, który obecnie jest wyburzony.
Dziś kwiaty i znicze przed pomnikiem złożyły władze samorządowe, a także parlamentarzyści, radni i mieszkańcy Ostrowca Św.



















Napisz komentarz
Komentarze