Powrót grupy ze świętokrzyskiego, liczącej 4 dorosłych i 3 dzieci, zaplanowany został na sobotni wieczór, jednak do dziś nasi rodacy przebywają w Zjednoczonych Emiratach Arabskich.
- Kontakt od początku był utrudniony. Nie mieliśmy żadnych informacji o locie, sami musieliśmy dzwonić do biura podróży, aby czegokolwiek się dowiedzieć. Dziś mamy pokoje zapewnione, ponoć do czasu lotu. Zapisaliśmy się na Odyseusza - relacjonuje mieszkanka świętokrzyskiego, która wybrała się na kilkudniowy wypoczynek do Dubaju.
Jak dodaje, w hotelu jest sporo Polaków z dziećmi.
- Wszyscy są zdenerwowani. Ja jestem przerażona.
Przypomnijmy, Stany Zjednoczone i Izrael zaatakowały Iran 28 lutego nad ranem, uderzając w kluczowe cele w Teheranie oraz innych miastach. Armia irańska w ramach odwetu rozpoczęła falę zakrojonych na szeroką skalę ataków rakietowych i dronów. W związku z akcją odwetową do wybuchu doszło także w Dubaju.


















Napisz komentarz
Komentarze