Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu Radio Rekord onair Radio Rekord onair
piątek, 22 maja 2026 13:31
Reklama

Zieliński przed meczem z Cracovią: To ostatni mecz, ale jego wynik może jeszcze zmienić końcowy obraz tabeli

W ostatniej kolejce sezonu 2025/2026 PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce zmierzy się na wyjeździe z Cracovią. Spotkanie rozpocznie się w sobotę, 23 maja o godzinie 17:30. Przed finałową serią gier kielczanie zajmują 12. miejsce w tabeli z dorobkiem 42 punktów i mają tylko punkt przewagi nad czternastą Cracovią. Trener Jacek Zieliński zapewnia jednak, że jego zespół jedzie do Krakowa po zwycięstwo i zamierza wystąpić w najmocniejszym składzie.
Zieliński przed meczem z Cracovią: To ostatni mecz, ale jego wynik może jeszcze zmienić końcowy obraz tabeli
Jacek Zieliński na konferencji prasowej przed meczem z Cracovią

Źródło: fot. Korona Kielce

Szkoleniowiec potwierdził, że przed ostatnim meczem sezonu wszyscy zawodnicy są zdrowi i gotowi do gry.

– Wszyscy są do mojej dyspozycji. Wszyscy są zdrowi, gotowi do gry.

Zieliński podkreślił, że mimo zapewnionego utrzymania Korona nie zamierza traktować spotkania przy Kałuży ulgowo.

– Jedziemy do Krakowa po to, żeby powalczyć o pełną pulę, zagrać o trzy punkty. To ostatni mecz, ale jego wynik może jeszcze zmienić końcowy obraz tabeli. Tu jest o co grać. To są dodatkowe pieniądze dla klubu. Myślę, że to nie jest czas na eksperymenty. Jedziemy zagrać z Cracovią w najsilniejszym składzie.

Trener przypomniał również, że przed sezonem klub wyznaczył sobie konkretny cel sportowy.

– Na początku celem było miejsce między szóstym a dziesiątym. Jeśli chcemy mówić o konkretach, to taki był plan w lipcu. Zwycięstwo może pozwolić nam go zrealizować, dlatego jedziemy zagrać o pełną pulę.

Mecz z Cracovią będzie miał dla Zielińskiego także osobisty wymiar. Obecny trener Korony łącznie przez blisko pięć lat pracował w krakowskim klubie.

– Nie mogę powiedzieć, że nie zwracam na to uwagi, bo skłamałbym. Spędziłem tam prawie pięć bardzo fajnych lat. Pracowałem z naprawdę dobrymi zawodnikami, współpracowałem ze świętej pamięci profesorem Filipiakiem. Tego się nie wymaże i nie powiem, że to jest zwyczajny mecz. Teraz jednak stoimy po dwóch stronach barykady i każdy walczy o swoje.

Szkoleniowiec nie chciał szerzej oceniać obecnego sezonu Cracovii, choć zaznaczył, że spodziewa się trudnego spotkania.

– Nie będę oceniał Cracovii, wolę skupić się na swojej drużynie. To dalej dobry zespół, szczególnie groźny u siebie. Znam atmosferę stadionu przy Kałuży i wiem, jak tam kibice potrafią ponieść drużynę do walki. Oczywiście mają teraz trudniejsze momenty, ale to wciąż bardzo niebezpieczny przeciwnik.

Odnosząc się do przedmeczowych prognoz dotyczących możliwego remisu, Zieliński zachował dystans.

– Są trzy możliwości: remis, zwycięstwo gospodarzy albo gości. Zobaczymy, co wyjdzie z gry. Na razie przed meczem jest remis.

Trener Korony uważa, że mimo zrealizowanego celu utrzymania w drużynie nie widać rozluźnienia.

– Myślę, że najlepsze mecze gramy właśnie pod presją, więc takiego nadmiernego luzu trochę bym się obawiał. Na treningach dalej było widać atmosferę mobilizacji i konsolidacji. Każdy chce pokazać się z jak najlepszej strony. Za chwilę pięciu naszych zawodników wyjeżdża na zgrupowania reprezentacji narodowych, więc to też dla nich okazja, żeby potwierdzić dobrą dyspozycję.

Szkoleniowiec pozytywnie ocenił również atmosferę panującą w zespole, odnosząc się do wspólnego spotkania drużyny poza boiskiem.

– Uważam, że ten zespół jest fajnie poskładany i panuje w nim dobra atmosfera. Chłopcy chcieli spotkać się na wspólnym obiedzie grillowym przed końcem sezonu, porozmawiać, bo po meczu część z nich zacznie się już rozjeżdżać. To dobrze świadczy o tej drużynie i o więzi między zawodnikami.

Zieliński odniósł się do planów kadrowych na kolejny sezon. Jak zaznaczył, klub nie planuje dużych zmian.

– Teraz jest mało czasu, żeby pewne rzeczy zrobić. Myślę, że po ostatnim meczu wybieramy się z właścicielem Łukaszem Maciejczykiem na Galę Ekstraklasy czy finał Okręgowego Pucharu Polski i wtedy będzie okazja do rozmowy.

Szkoleniowiec podkreślił, że drużyna potrzebuje raczej korekt niż gruntownej przebudowy.

– To nie będzie żaden plac budowy. Ten zespół nie potrzebuje rewolucji, tylko ewolucji. Myślę, że jeśli wzmocni nas dwóch, maksymalnie trzech zawodników, to będzie to wystarczające. Wracają też piłkarze z wypożyczeń – Daniel Bąk z Pruszkowa, który regularnie strzelał gole, czy Kuba Budnicki po bardzo dobrej rundzie w Polonii. Wielkich, gwałtownych ruchów nie będzie, raczej drobne retusze, ale do nich też trzeba się przygotować.

Trener odniósł się także do sytuacji młodych zawodników i przyznał, że szansę w Krakowie może otrzymać Konrad Ciszek.

– Ciszek cały czas jest blisko wejścia do gry i jest jednym z pierwszych zmienników. Ostatnie mecze wymagały jednak trochę innych decyzji. To chłopak już sprawdzony, którego nie trzeba nikomu przedstawiać. Jest duża szansa, że dostanie swoje minuty w Krakowie. Pozostali młodzi zawodnicy rozwijają się w trzecioligowych rezerwach i to też jest dla nich dobry poligon. Mamy kilku chłopaków, na których liczymy w przyszłości.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Chcemy, żeby nasze publikacje były powodem do rozpoczynania dyskusji prowadzonej przez naszych Czytelników; dyskusji merytorycznej, rzeczowej i kulturalnej. Jako redakcja jesteśmy zdecydowanym przeciwnikiem hejtu w Internecie i wspieramy działania akcji "Stop hejt".
 
Dlatego prosimy o dostosowanie pisanych przez Państwa komentarzy do norm akceptowanych przez większość społeczeństwa. Chcemy, żeby dyskusja prowadzona w komentarzach nie atakowała nikogo i nie urażała uczuć osób wspominanych w tych wpisach.

Komentarze

ReklamaDrogeria Uroda
ReklamaDrogeria Labo
Reklama3d Ostrowiec
Reklama
Reklama