Placówka powstała w miejscu dawnego schroniska prowadzonego przez firmę Baros. Poprzedni właściciele zamknęli działalność, a na miejscu pozostało kilkadziesiąt psów wymagających opieki. Ewelina Szlufik zdecydowała się przejąć teren i zająć się zwierzętami. Części z nich udało się już znaleźć nowe domy, jednak w schronisku nadal przebywa około pięćdziesięciu psów.
Nowa prowadząca napotkała jednak trudności formalne. Gmina nie wydała jeszcze pozwolenia na prowadzenie schroniska, ponieważ – jak tłumaczą urzędnicy – musi sprawdzić, czy obiekt spełnia wszystkie wymagania prawne. Chodzi między innymi o odpowiednią infrastrukturę, warunki dla zwierząt oraz spełnienie nowych przepisów dotyczących lokalizacji takich placówek.
Doda podczas wizyty podkreślała, że sytuacja jest paradoksalna. Jej zdaniem osoba, która próbuje poprawić warunki zwierząt i kontynuować działalność w tym miejscu, nie powinna napotykać dodatkowych przeszkód. Artystka zaapelowała do władz miasta, by pomogły rozwiązać problem formalny i umożliwiły dalsze funkcjonowanie schroniska.
Jak podaje portal Echo Dnia, burmistrz Dariusz Miernik wyjaśnia, że procedura dotycząca uruchomienia schroniska trwa dłużej, ponieważ gmina musiała najpierw wygasić umowę z poprzednim właścicielem. Podkreśla również, że Ewelina Szlufik wcześniej dwukrotnie składała wnioski dotyczące jedynie odławiania zwierząt, a nie prowadzenia schroniska, natomiast wniosek w tej sprawie wpłynął do urzędu dopiero dwa dni temu. Jak zaznacza burmistrz, ponieważ jest to nowy podmiot i nowe schronisko, gmina musi sprawdzić, czy miejsce spełnia wszystkie wymagania określone w przepisach.
W międzyczasie wolontariusze i osoby wspierające schronisko organizują różne formy pomocy. Jedną z nich ma być charytatywna licytacja basenu ogrodowego, z której dochód zostanie przeznaczony na utrzymanie i opiekę nad zwierzętami.



















Napisz komentarz
Komentarze