Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu Radio Rekord onair Radio Rekord onair
czwartek, 14 maja 2026 17:33
Reklama

Lijewski po pokonaniu Ostrovii: Przewaga nie była bardzo duża, ale na tyle bezpieczna, że mogliśmy kontrolować przebieg meczu

Industria Kielce pokonała Rebud KPR Ostrovię Ostrów Wielkopolski 37:30 w meczu 22. kolejki Orlen Superligi. Kielczanie wypracowali sobie przewagę już w pierwszej połowie, którą zakończyli prowadzeniem 18:15, a po przerwie kontrolowali przebieg spotkania. Po meczu spotkanie podsumował drugi trener Industrii, Krzysztof Lijewski.
Lijewski po pokonaniu Ostrovii: Przewaga nie była bardzo duża, ale na tyle bezpieczna, że mogliśmy kontrolować przebieg meczu

Źródło: fot. Anna Benicewicz-Miazga

Szkoleniowiec podkreślił, że jego zespół spodziewał się trudnego spotkania, ponieważ drużyna z Ostrowa Wielkopolskiego w ostatnim czasie zrobiła duży postęp i potrafi rywalizować z silnymi przeciwnikami.

– Wiedzieliśmy, że ten mecz będzie ciężki. Z jednej strony dlatego, że Ostrowia to naprawdę bardzo dobra drużyna, która w ostatnich miesiącach i latach bardzo okrzepła. Nie zapominajmy, że w tym sezonie grali w Lidze Europy z bardzo mocnymi zespołami, a takie spotkania dużo uczą i dają doświadczenie. Dzisiaj pokazali, że mogą być równym przeciwnikiem dla każdego – powiedział Lijewski.

Trener zwrócił uwagę na dojrzałą grę rywali, zwłaszcza w ataku, oraz na fizyczny charakter spotkania.

– Grali bardzo dojrzałą piłkę ręczną, szczególnie w ataku, a w obronie po prostu się bili. My z kolei nie mogliśmy rozwinąć skrzydeł poprzez kontrataki, bo nasza obrona na początku meczu nie była tak agresywna, jak powinna. Dlatego to spotkanie przez długi czas było bardzo wyrównane i często mieliśmy remis.

Lijewski zaznaczył również, że ważnym elementem meczu były rzuty karne, które jego zespół skutecznie zamieniał na bramki.

– Jedyną taką naprawdę pozytywną rzeczą były rzuty karne, które udało nam się zamieniać na gole. To też bardzo ważny element w kontekście najbliższych meczów.

Po przerwie gra Industrii wyglądała już lepiej, przede wszystkim w defensywie, co przełożyło się na większą kontrolę nad przebiegiem spotkania.

– W drugiej połowie wyglądało to z naszej strony zupełnie inaczej. Myślę, że nasza obrona była bardziej agresywna, a przeciwnik zaczął popełniać więcej błędów. W efekcie nie mogli już tak łatwo zmieniać zawodników do defensywy, szczególnie tych kluczowych w środku bloku. My to wykorzystywaliśmy. Przewaga nie była bardzo duża, ale na tyle bezpieczna, że mogliśmy kontrolować przebieg meczu.

Szkoleniowiec odniósł się również do powrotu na parkiet Piotra Jędraszczyka, który wrócił do gry po przerwie spowodowanej urazem.

– Widać, że Piotrek miał kilka tygodni rozbratu z piłką i brakuje mu jeszcze timingu z chłopakami. To zupełnie normalne – po takiej przerwie nie jest łatwo wrócić na parkiet i od razu błyszczeć tak jak przed kontuzją. Jesteśmy jednak spokojni, bo ma ogromne umiejętności i szybko sobie poradzi.

Jak zaznaczył, sytuacja kadrowa sprawia, że rozgrywający musi wziąć na siebie większą odpowiedzialność.

– W tej chwili musi grać i brać ciężar na siebie, bo mamy kilku kontuzjowanych zawodników. W sztabie jesteśmy jednak przekonani, że Piotrek sobie z tym poradzi – zakończył drugi trener Industrii Kielce.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Chcemy, żeby nasze publikacje były powodem do rozpoczynania dyskusji prowadzonej przez naszych Czytelników; dyskusji merytorycznej, rzeczowej i kulturalnej. Jako redakcja jesteśmy zdecydowanym przeciwnikiem hejtu w Internecie i wspieramy działania akcji "Stop hejt".
 
Dlatego prosimy o dostosowanie pisanych przez Państwa komentarzy do norm akceptowanych przez większość społeczeństwa. Chcemy, żeby dyskusja prowadzona w komentarzach nie atakowała nikogo i nie urażała uczuć osób wspominanych w tych wpisach.

Komentarze

ReklamaDrogeria Uroda
ReklamaDrogeria Labo
Reklama3d Ostrowiec
ReklamaPicobello