Jak poinformował st. asp. Jacek Borek z Komendy Miejskiej Policji w Kielcach, zgłoszenie o zdarzeniu wpłynęło przed godziną 15.30. Ze wstępnych ustaleń wynika, że dziecko wybiegło na jezdnię tuż zza stojącego autobusu, wprost pod nadjeżdżający samochód marki Ford.
Pomocy poszkodowanemu natychmiast udzielili świadkowie zdarzenia oraz funkcjonariusze, którzy jako pierwsi dotarli na miejsce. Następnie działania ratunkowe przejęli ratownicy medyczni. Chłopiec został przetransportowany do szpitala w Kielcach.
Kierujący pojazdem, 38-letni mężczyzna, był trzeźwy. Pomimo wysiłków lekarzy życia 12-latka nie udało się uratować. Informacja o jego śmierci wpłynęła do służb po godzinie 17.00.
Na miejscu zdarzenia pracowali policjanci oraz służby ratunkowe, które prowadziły czynności mające na celu ustalenie dokładnych okoliczności i przebiegu wypadku.

Napisz komentarz
Komentarze