Tamar Svetlin trafił do Korony Kielce latem 2025 roku ze słoweńskiego Celje. Kwota transferu wraz z bonusami wyniosła blisko milion euro. Reprezentant Słowenii bardzo szybko wywalczył sobie miejsce w podstawowym składzie i stał się jednym z liderów zespołu prowadzonego przez Jacka Zielińskiego.
W poprzednim sezonie 25-latek rozegrał 33 spotkania, zdobył jedną bramkę i zanotował asystę. Jego dobra postawa sprawiła, że zainteresowało się nim kilka klubów z Polski i zagranicy. Najbardziej konkretne działania podejmował Lech Poznań, ale Korona nie zdecydowała się jednak na sprzedaż zawodnika, oczekując znacznie wyższej kwoty.
Teraz wszystko wskazuje na to, że kielczanie dopną rekordową transakcję. Środkowy pomocnik prowadzi negocjacje z francuskim AS Saint-Étienne i według najnowszych doniesień są na finiszu. Klub, którego celem jest szybki powrót do Ligue 1, ma zapłacić za Svetlina około trzech milionów euro. Jeśli strony osiągną pełne porozumienie, będzie to najwyższy transfer wychodzący w historii Korony. Dotychczasowy rekord należał do Mariusza Fornalczyka, za którego Widzew Łódź zapłacił około 1,5 miliona euro.
Choć rozmowy są bardzo zaawansowane, w klubie podchodzą do sprawy spokojnie. Na konferencji prasowej przed sobotnim meczem z Legią Warszawa trener Jacek Zieliński podkreślał, że transfer nie został jeszcze sfinalizowany.
– Czy nie będę miał Tamara w tym spotkaniu? Tego jeszcze nie wiem. Na chwilę obecną rozmowy trwają. Zainteresowanie nim jest od dawna – wcześniej była kwestia Lecha, teraz pojawił się kolejny klub. Na razie są to medialne doniesienia, a my przygotowujemy się do meczu z Legią w komplecie – powiedział szkoleniowiec Korony.
Ewentualne odejście Svetlina nie powinno jednak zachwiać rywalizacją w środku pola. Latem do zespołu dołączyli Patrik Hellebrand i Kamil Jakubczyk, a o miejsce w składzie walczą również Simon Gustafson, Martin Remacle, Nono oraz młody Kacper Minuczyc.
Zieliński przyznał, że letnie transfery nie były przypadkowe i miały zabezpieczyć zespół na wypadek zmian kadrowych.
– Patrik Hellebrand był sprowadzany jako zawodnik do podstawowego składu. Kamila Jakubczyka udało się pozyskać, bo był ciekawym, młodym piłkarzem dostępnym na rynku. Dzięki temu zabezpieczyliśmy środek pola i jeśli coś się wydarzy, jesteśmy przygotowani. Na razie jednak najważniejszy jest mecz z Legią i na nim się koncentrujemy – zaznaczył trener kielczan.
Jeśli transfer zostanie dopięty w najbliższych dniach, Korona nie tylko pobije swój rekord sprzedażowy, ale również zrealizuje jedną z największych transakcji w historii klubu.

Napisz komentarz
Komentarze