- Przyjechaliśmy tutaj po to, żeby zgarnąć trzy punkty i to myślę, było widać, bo chcieliśmy zdobyć pierwszą bramkę, drugą, jeśli by się nadarzyła okazja, to domknąć mecz - mówił po spotkaniu trener Kielczan Jacek Zieliński - ale to nie był łatwy mecz wbrew pozorom, bo myśmy się spodziewali Wisły zdeterminowanej, po tej przegranej, wysokiej w Katowicach i tak rzeczywiście było. W pierwszej połowie mieliśmy trochę problemów z zarządzaniem grą, z zarządzaniem wynikiem, bo dobrze nam się to ułożyło, natomiast w drugiej połowie to wyglądało już lepiej. Xavier Dziekoński też pokazał już z dobrej strony, czyli coś tam się pod naszą bramką działo.
Generalnie mamy trzy punkty, możemy wracać spokojnie do domu i przygotowywać się do meczu pucharowego z Widzewem w Łodzi.
W tabeli Korona, która ma na swoim koncie osiem punktów, awansowała na ósme miejsce. Liderem jest Legia Warszawa, do której Kielczanie tracą cztery oczka.

Napisz komentarz
Komentarze