Mężczyzna zgłosił się do Komendy Powiatowej Policji w Starachowicach. Jak wynika z jego relacji, pierwszy kontakt z rzekomym doradcą finansowym miał na początku września. Rozmowy odbywały się telefonicznie, a oszust przedstawiał się jako analityk inwestycyjny, oferujący atrakcyjne zyski na platformie inwestycyjnej.
Początkowo 33-latek wpłacił niewielką kwotę. Z czasem, zachęcany informacjami o rzekomych zyskach, regularnie przelewał kolejne środki – od kilku do kilkudziesięciu tysięcy złotych – na konta wskazywane przez „doradcę”. Przez kilka miesięcy był informowany o wynikach inwestycji, zarówno zyskach, jak i stratach.
Problemy pojawiły się w momencie, gdy mężczyzna postanowił wypłacić zgromadzone pieniądze. Wówczas poinformowano go, że nie przeszedł wymaganej weryfikacji i musi uiścić dodatkowe opłaty. To wtedy zorientował się, że padł ofiarą przestępców. Niestety było już za późno – łącznie stracił ponad 218 tysięcy złotych.
Policja po raz kolejny apeluje o ostrożność. Funkcjonariusze przypominają, że oferty gwarantujące szybki, łatwy i wysoki zysk są najczęściej próbą oszustwa. Osoby bez doświadczenia inwestycyjnego nie powinny podejmować decyzji finansowych pod wpływem rozmów telefonicznych czy wiadomości e-mail.
Mundurowi podkreślają również, aby:
nie instalować żadnych aplikacji ani programów spoza oficjalnych ofert banków,
dokładnie weryfikować firmy i osoby oferujące inwestycje (sprawdzać dane w KNF, KRS, CEIDG),
nie podejmować decyzji po pierwszym kontakcie,
nigdy nie udostępniać danych do logowania, kodów autoryzacyjnych ani danych osobowych.
W przypadku podejrzenia oszustwa należy niezwłocznie skontaktować się z Policją, zabezpieczyć wszelką korespondencję i dokumenty oraz poinformować bank w celu ochrony konta i środków.



















Napisz komentarz
Komentarze