Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu Radio Rekord onair Radio Rekord onair
piątek, 22 maja 2026 13:35
Reklama

Lijewski przed finałowym meczem z Płockiem: O sukcesie albo porażce zdecydują szczegóły

Przed Industrią Kielce najważniejsze mecze sezonu. W pierwszym spotkaniu finałowym Orlen Superligi kielczanie zmierzą się na wyjeździe z Wisłą Płock. Początek rywalizacji o mistrzostwo Polski zaplanowano na niedzielę, 24 maja o godzinie 12:30. Trener Krzysztof Lijewski podkreśla, że jego zespół jest gotowy do walki o złoto. – Każdy już jest głodny i skoncentrowany na tym, żeby w Płocku wygrać mecz, bo cel jest zawsze ten sam. Industria zawsze gra o złoto i teraz to się nie zmienia – zaznaczył szkoleniowiec.
Lijewski przed finałowym meczem z Płockiem: O sukcesie albo porażce zdecydują szczegóły
Krzysztof Lijewski podkreśla, że jego drużyna jest gotowa na finał

Źródło: fot. Materiały prasowe ORLEN Superligi

Lijewski przyznał, że przerwa reprezentacyjna pozytywnie wpłynęła na drużynę.

– Zespół wygląda bardzo dobrze. Zawodnicy, którzy byli na reprezentacjach, wykonali świetną pracę i osiągnęli swoje cele. Taka zmiana otoczenia też pomogła wszystkim trochę oczyścić głowy i skupić się na czymś innym. Wrócili zdrowi, zmęczeni, ale szczęśliwi. Dla mnie jako trenera to był bardzo budujący obrazek. Widząc zadowolonych zawodników po przyjeździe z reprezentacji, każdy już jest głodny i i skupiony i skoncentrowany na tym, żeby żeby w Pocku wygrać mecz, bo cel jest zawsze ten sam. Industria zawsze grało złoto i teraz to też się nie zmienia.

Szkoleniowiec Industrii podkreślił, że z dobrej strony pokazali się nie tylko reprezentanci, ale również zawodnicy, którzy zostali w Kielcach.

– Nie chcę chwalić wyłącznie tych, którzy grali w kadrach narodowych. Zawodnicy, którzy zostali w klubie, również bardzo rzetelnie pracowali. Mimo że było nas tylko sześciu, każdy trenował na wysokim poziomie. To pokazuje świadomość zespołu i to, że wszyscy wiedzą, jaki cel jest przed nami.

Przed finałowym dwumeczem wielu ekspertów wskazuje na Orlen Wisłę Płock jako faworyta rywalizacji. Lijewski zwraca jednak uwagę, że o wszystkim zdecydują detale.

– Teoretycznie Płock jest faworytem, bo broni mistrzostwa Polski, gra pierwszy mecz u siebie i wygrał z nami ostatnio w Pucharze Polski. Ale wraz z pierwszym gwizdkiem faworyta już nie będzie. Obie drużyny mają ogromną jakość i wielu światowej klasy zawodników. O sukcesie albo porażce zdecydują szczegóły.

Trener Industrii przyznał również, że chce budować własny styl pracy i nie zamierza kopiować swojego poprzednika, Tałanta Dujszebajewa.

– Już wcześniej mówiłem, że nie mam zamiaru wchodzić w buty Tałanta i go naśladować, bo tego człowieka po prostu nie da się skopiować. To jeden z najlepszych trenerów świata. Bardzo dużo się od niego nauczyłem i wiele mu zawdzięczam, ale chcę też wprowadzać swoje rozwiązania. Korzystam z doświadczeń różnych trenerów, z którymi pracowałem, i staram się wyciągać z tego to, co najlepsze dla drużyny.

Lijewski zwrócił uwagę, że finały z Wisłą Płock zawsze mają wyjątkowy charakter, a o wyniku mogą zdecydować najmniejsze elementy gry.

– Dyspozycja bramkarzy, skuteczność w obronie, kontrataki czy liczba błędów technicznych – to wszystko może mieć ogromne znaczenie. Tych znaków zapytania jest dużo. Najważniejsze będzie to, jak zawodnicy poradzą sobie z presją. Rozmawiałem z każdym i widzę pełną gotowość do tego, żeby sprowadzić mistrzostwo do Kielc.

Szkoleniowiec podkreślił także, że nie musi dodatkowo motywować swojego zespołu przed tak ważnym spotkaniem.

– Gdybym musiał dodatkowo mobilizować zawodników na finał z Wisłą Płock, to znaczyłoby, że coś jest nie tak. A ja już po samej mowie ciała widzę, że oni są gotowi. Chcieliby zagrać ten mecz jak najszybciej.

Lijewski uspokoił również w kwestii zdrowia drużyny.

– Wszyscy są zdrowi. Zmęczeni, poobijani, ale gotowi do gry.

Dla szkoleniowca będzie to pierwszy finał z Wisłą Płock w roli pierwszego trenera. Jak jednak zapewnia, nie odczuwa paraliżującej presji.

– Stawka jest ogromna, tego nie ukrywam. Ale wcześniej przeżywałem już takie mecze jako zawodnik i asystent trenera Tałanta. Te wszystkie nerwy mam już w pewnym sensie za sobą. Teraz będę dzielił odpowiedzialność ze sztabem. Staram się przygotować do tego finału najlepiej, jak potrafię i mam nadzieję, że po 120 minutach to my będziemy bardziej szczęśliwi.

Na zakończenie Lijewski przyznał, że Industria szykuje na finały również nowe rozwiązania taktyczne.

– Tak, szykujemy pewne nowinki – zakończył z uśmiechem trener kielczan.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Chcemy, żeby nasze publikacje były powodem do rozpoczynania dyskusji prowadzonej przez naszych Czytelników; dyskusji merytorycznej, rzeczowej i kulturalnej. Jako redakcja jesteśmy zdecydowanym przeciwnikiem hejtu w Internecie i wspieramy działania akcji "Stop hejt".
 
Dlatego prosimy o dostosowanie pisanych przez Państwa komentarzy do norm akceptowanych przez większość społeczeństwa. Chcemy, żeby dyskusja prowadzona w komentarzach nie atakowała nikogo i nie urażała uczuć osób wspominanych w tych wpisach.

Komentarze

ReklamaDrogeria Uroda
ReklamaDrogeria Labo
Reklama3d Ostrowiec
Reklama
Reklama